Booker Bingo. David Szalay nagrodzony za „Flesh”
( 12.11.2025 )
Żadna nagroda nie generuje takiego ożywienia na anglojęzycznym rynku książki jak Booker.
Od 1969 roku Nagroda Bookera przykuwa uwagę nie tylko ze względu na wybory jury, ale też towarzyszące im pominięcia, kontrowersje, mniejsze czy większe skandale. Dziś podstawami sukcesu Bookera są różnorodność kapituły, dopracowany branding, a przede wszystkim to, że jury rotuje z każdą edycją.
Z PR-owego punktu kapituła zmieniająca się co rok stanowi doskonały pomysł: nagroda stale poszerza pole wpływu, a kolejne osoby zapraszane stają się również członkami i członkiniami prestiżowego „klubu” Bookera. To praktyczne rozwiązanie, bo ciężko na zawsze obrazić się na Bookera, kiedy co roku „nowa” kapituła ma przywilej czystej karty. Każda z osób, które znalazły się na shortliście, otrzymuje 2,500 £, natomiast osoba zwycięska – 50,000 £, co plasuje Bookera wśród jednej z bardziej lukratywnych nagród.
Sędziowie Nagrody Bookera 2025 w Fortnum & Mason z książkami z długiej listy nominacji© Tom Pilston / Fundacja Nagrody Bookera
W tym roku przewodniczącym kapituły był Roddy Doyle. Ten irlandzki pisarz sam zdobył Bookera w 1993 roku za zupełnie dziś zapomniany bildungsroman o dzieciństwie w Dublinie późnych lat 60., Paddy Clarke Ha Ha Ha (w Polsce wydanej nakładem wydawnictwa Amber w tłumaczeniu Bożeny Stokłosy). W skład jego jurorskiego dream teamu wszedł: związany z radiem BBC 4 i programem „Open Book” krytyk literacki Chris Power, amerykańska pisarka i wykładowczyni creative writing Kiley Reid, nigeryjska pisarka i autorka A Spell of Good Things (2023) Ayọ̀bámi Adébáyọ̀ oraz, last but not the least, aktorka Sarah Jessica Parker. Obecność Parker w żaden sposób mnie nie szokuje, bo nagroda Bookera znana jest z zapraszania do obrad osób spoza krytyczno-literackiego establishmentu, i stanowi – jak donosi „The New York Times” – spełnienie jej marzeń. A marzenia fajnie spełniać.
Zainteresowanie jury wzbudziły książki, które podejmują temat bliskich, choć często niełatwych relacji. Zarówno tych rodzinnych, w tym międzypokoleniowych, jak i romantycznych. Repertuar jest tu bogaty: od opowieści o dwóch małżeństwach osadzonej w powojennej Anglii, przez nowojorską narrację o relacji aktorki ze znacznie młodszym mężczyzną, po rozpisaną na 670 stron, epicką historię pierwszej miłości na tle zmieniających się realiów Ameryki i Indii.
Wybór kapituły padł na książkę „Flesh” pióra węgiersko-kanadyjsko-brytyjskiego autora Davida Szalaya. „Flesh” to szósta książka Szalaya, ambitna powieść o dorastaniu, pragnieniu miłości, męskości i awansie społecznym. Szalay debiutował w 2009 roku powieścią „London and the South-East”. Siedem lat później jego „All That Man Is” – powieść złożona z dziewięciu przeplatających się opowiadań o współczesnej męskości – była nominowana do Bookera. Szalay urodził się w 1974 roku w Kanadzie, dorastał w Wielkiej Brytanii, kończył studia z literatury na Oksfordzie, a następnie pracował w Londynie. Do tej pory w Polsce ukazały się trzy jego dzieła: wspomniana już „Czym jest człowiek” (tłum. Jędrzej Polak, W.AB.) oraz „Londyn” i „Turbulencje” (będące adaptacjami słuchowisk radiowych w formie opowiadań). Ostatnie dwie pozycje wydane zostały nakładem Pauzy w tłumaczeniu Dobromiły Jankowskiej.
Zapytana przeze mnie o styl twórczości Szalaya, tłumaczka mówi, że autora charakteryzuje niezwykła językowa sprawność oraz umiejętność doboru takiego sposobu pisania, który najbardziej pasuje mu do danej treści. „Chcesz partie narracyjne w klasycznym czasie przeszłym – masz, chcesz duże dialogi i opisy miasta – masz, wybierasz kilkaset stron pisanych w czasie teraźniejszym – proszę bardzo” – dopowiada Jankowska, podsumowując, że styl Szalaya jest dla niej połączeniem europejskiej „staromodności” i anglosaskiej lekkości.
David Szalay © David Parry / Fundacja Nagrody Bookera
Bohaterem zwycięskiej powieści jest piętnastoletni István, który mieszka z matką na małym węgierskim osiedlu. Bohatera poznajemy w niełatwym momencie – okres dojrzewania, przeprowadzka, zmiana szkoły. Jak podpowiada opis wydawcy: „Jego jedyną towarzyszką jest sąsiadka – mężatka w wieku zbliżonym do matki. Spotkania te przeradzają się w potajemny romans, którego sam István nie potrafi zrozumieć, a sprawy szybko wymykają się spod kontroli”.
Jurorzy twierdzą, że „Flesh” to „oszczędna, ale porywająca powieść”. Jej tempo jest odzwierciedleniem jednego z najważniejszych wątków, czyli wątku „całkowitego oddzielenia naszych ciał od podejmowanych przez nas decyzji”. Krytycy i krytyczki chwalą powieść za wnikliwość, z jaką Szalay przygląda się tematowi emigracji z Europy Wschodniej oraz kondycji współczesnego mężczyzny. W wywiadzie dla Bookera autor wspomina, że w trakcie pisania „Flesh” dzielił czas między Węgry i Wielką Brytanię, co zachęciło go do podjęcia tematu migracji jako kondycji współczesności. Autor podkreśla, jak ważne były dla niego kwestie związane z ciałem. W trakcie poniedziałkowej gali w londyńskim Old Billingsgate Doyle zwrócił na to uwagę, mówiąc: „pod koniec powieści wciąż nie wiemy, jak wygląda główny bohater, a mimo to nie mamy wrażenia, że czegoś brakuje; wręcz przeciwnie. Paradoksalnie to właśnie brak słów – a raczej brak słów Istvána – pozwala nam poznać bohatera. Na początku książki dowiadujemy się, że płacze, bo ktoś mówi mu, by tego nie robił; lata mijają i okazuje się, że István łysieje, bo zazdrości innemu mężczyźnie włosów; wiemy, że jest w żałobie, bo na kilku stronach nie ma żadnych słów.
Po tym jak w zeszłym roku wyróżniono „Orbitę” – kosmiczny moralitet brytyjskiej autorki Samanthy Harvey – wybór jakiejkolwiek z nominowanych książek już jest dobrym wyborem. Poza zwycięskim „Flesh” węgiersko-brytyjskiego autora Davida Szalaya, na shortliście znalazły się: The Loneliness of Sonia and Sunny pióra indyjskiej, mieszkającej od lat w Nowym Jorku autorki Kiran Desai, Flashlight Amerykanki Susan Choi, The Land in Winter brytyjskiego pisarza Andrew Millera, The Rest of Our Lives amerykańsko-brytyjskiego pisarza Bena Markovitsa oraz Audition amerykańskiej autorki Katie Kitamury. To łącznie ponad 2300 stron świetnej prozy, a jeśli ktoś ma apetyt na więcej, zawsze może też sięgnąć po longlistę.
Poza tematyką okołorelacyjną, splotem historii rodzinnych i motywem stale przekraczanych granic nominowane książki łączy to, że wszystkie zostały napisane przejrzystym, choć dojrzałym stylem. Według przewodniczącego kapituły wyróżnieni autorzy i autorki sprawują pełną kontrolę nie tylko nad językiem, ale i nad rytmem prozy oraz samym sposobem prowadzenia opowieści. Booker 2025 jak zawsze był very posh galą (moje pragnące zachować anonimowość źródło donosi, że gala jest truly ridiculous), ale z pewnością nie jest to gala debiutów. Każda z nominowanych osób ma na swoim koncie kilka powieści. W Polsce ukazały się książki Kiran Desai, Davida Szalaya, Andrew Millera oraz Katie Kitamury.
David Szalay Flesh © Yuki Sugiura / Fundacja Nagrody Bookera
Połowę shortlisty stanowiły osoby autorskie, które albo były już nominowane do Bookera, albo nawet nagrodę już raz dostały. W pierwszej kategorii znajduje się rozpoznawalny w Anglii, lecz mniej popularny w Polsce Andrew Miller, którego Oxygen nominowany był w 2001, oraz laureat Szalay z nominowaną w 2016 roku powieścią All That Man Is. Druga kategoria dotyczy oczywiście Kiran Desai, której jednocześnie polityczna i zabawna powieść o globalizacji i poszukiwaniu tożsamości pomiędzy Himalajami a Nowym Jorkiem końca lat 80. XX wieku – The Inheritance of Loss – zdobyła Bookera w 2006 roku. Krytycy i krytyczki chwalili powieść Desai za wnikliwe podjęcie tematów takich jak wielokulturowość, nierówności ekonomiczne, fundamentalizm („The New York Times”).
Przyznawana od ponad pięciu dekad nagroda poszukuje, jak pisał jej pomysłodawca Tom Maschler, „najlepszej powieści języka angielskiego”. Wydawca miał nadzieję, że na fali rosnącej w latach 70. popularności powieści shortlista Bookera przyczyni się do wzrostu konkurencji na brytyjskim rynku książki. Bez wątpienia Bookerowi udaje się to robić: słupki sprzedaży idą w górę, a wydawcy prześcigają się o prawo do przekładu. W przypadku młodszej siostry Bookera, czyli International Booker Prize, przyznawanej za przekłady prozy nieanglojęzycznej na angielski, kwota nagrody podzielona jest równo między osobę autorską i jego/jej tłumacza czy tłumaczkę.
W poprzednich latach Bookera otrzymali: Samantha Harvey za „Orbital” („Orbita”, tłum. Kaja Gucio, Wielka Litera), Paul Lynch za „Prophet Song” („Pieśń prorocza”, tłum. Kaja Gucio), Shehan Karunatilaka za „The Seven Moons of Maali Almeida” („Siedem księżyców Maalego Almeidy”, tłum. Mariusz Gądek, Marginesy), Damon Galgut za „The Promise” („Obietnica”, tłum. Dariusz Zukowski, Czarne), Douglas Stuart za Shuggie Bain (tłum. Krzysztof Cieślik, Poznańskie), Bernardine Evaristo za „Girl, Woman, Other” („Dziewczyna, kobieta, inna”, tłum. Aga Zano, Poznańskie) oraz Anna Burns za „Milkman” („Mleczarz”, tłum. Aga Zano, ArtRage).