„Półbrat”, reż. Alexandra Brodski, Eshref Reybrouck, HBO Max
„Półbrat”, reż. Alexandra Brodski, Eshref Reybrouck, HBO Max

Bracia Karamazow z Glasgow. Za co kochamy „Półbrata” Richarda Gadda

( 12.08.2026 )

Niall i Ruben kochają się, nienawidzą, krzywdzą i nie potrafią bez siebie żyć. Richard Gadd z tej toksycznej więzi robi w „Półbracie” jedną z najbardziej przejmujących opowieści o męskiej bliskości ostatnich lat.

Pornografia przemocy?

Przed napisaniem tej recenzji zastanawiałam się wielokrotnie, czy serial „Półbrat” Richarda Gadda (HBO Max) podoba mi się właśnie dlatego, że jestem heteroseksualną kobietą i nie mam w pewnym sensie wyjścia – „muszę” kochać mężczyzn, a przynajmniej w naturalny sposób mnie oni fascynują? Oczywiście, ale to tylko część prawdy. Ten brawurowy, intensywny, seksowny, ociekający potem i spermą serial jest przede wszystkim szalenie atrakcyjny i mocny: historia dwóch przyszywanych braci z przedmieść Glasgow, którzy w ciągu trzech dekad doprowadzają siebie nawzajem do ruiny, ma w sobie coś szekspirowskiego, a miłość-nienawiść między dwoma bohaterami to chyba najpiękniej oddana relacja miłosna, jaką widziałam w ostatnich latach. Przede wszystkim ze względu na to, jak bardzo bohaterowie starają się tę miłość ukryć, zniszczyć, zdławić, zarazem zdając sobie sprawę, że to bezskuteczne. Taką miłość na ekranie chcę oglądać! Reżyser pokazuje uczucie łączące dwóch mężczyzn, którzy razem dorastali, a jeden z nich – używając do tego innej osoby – rozprawiczył i w praktyce dopuścił się gwałtu na drugim. I nie była to nawet najgorsza rzecz, jaka się w tym serialu wydarzyła.

Dziękujemy!

„Półbrat”, reż. Alexandra Brodski, Eshref Reybrouck, HBO Max

Tak, niektórzy twierdzą, że „Półbrat” to „pornografia tortur”. Ktoś, kto tak mówi, najwyraźniej nigdy nie był w robotniczej dzielnicy w Wielkiej Brytanii, a zwłaszcza w biednej Szkocji, i być może nie zdaje sobie sprawy, że przemoc fizyczna jeszcze do niedawna była dość powszechnie akceptowanym sposobem załatwiania problemów. „Półbrat” pokazuje niezbywalność – aż do niedawna – przemocy jako naturalnego sposobu funkcjonowania mężczyzn, a także ewolucję naszego podejścia do tej przemocy. Akcja serialu rozpoczyna się w połowie lat 80. Thatcheryzm pozostawił po sobie głębokie traumy, trwa sezon otwarty na gejów. Zgodziłabym się z tym stwierdzeniem o pornografii tortur, gdyby przemoc w tym serialu była używana na siłę. Ale nie, ona ma perfekcyjny sens. Upokarzanie, bicie i maltretowanie kogoś za to, że jest gejem, zwłaszcza w robotniczej szkole kilka dekad temu, to klasyk.

Dziękujemy!

„Półbrat”, reż. Alexandra Brodski, Eshref Reybrouck, HBO Max

Dlatego życie 15-letniego Nialla wywraca się do góry nogami, gdy z poprawczaka wraca Ruben, syn kobiety, z którą związała się jego matka (panie raczej nie obnoszą się z naturą swojej relacji, co pozwala im przetrwać, tak jak sam fakt, że są kobietami). Ruben, który właśnie skończył odsiadkę za odgryzienie komuś nosa, chroni Nialla przed szkolnymi prześladowcami, a zarazem doskonale wyczuwa, że Niall jest gejem, i zaczyna prowadzić z nim podwójną grę. Zdaje sobie sprawę, że Niall idealizuje go i jest zafascynowany jego nieokrzesaną siłą, a w zamian za jego opiekę wymaga coraz więcej poświęceń. Niall poddaje mu się całkowicie.

Po „Reniferku” Gadd idzie jeszcze dalej

Do pewnego momentu Niall – słaby, oportunistyczny, wylękniony – jest w stanie wpakować się w poważne problemy, byle tylko świadczyć mu te poddańcze usługi. Ma w tym oczywiście własny interes, a granica między uwielbieniem na granicy erotyki a lękiem i pogardą jest tu oszałamiająco cienka. Niall wie, że nieważne, jak bardzo by się nie wysilał, intelektualnie i społecznie, Ruben zawsze będzie od niego bardziej interesujący. I to nie tylko dlatego, że wciąż żyjemy w optyce „toksycznej męskości”, w której mężczyzna, o ile potwierdza stereotyp siły i przemocy, w teorii oczarowuje wszystkich. Jak pokazuje to nie tylko Niall, ale i liczna grupa innych postaci – obie matki chłopców, koleżanki Nialla ze studiów, które mimo jego obcesowości, albo właśnie dlatego, pchają się Rubenowi do łóżka – wszyscy są pod wpływem tej oszałamiającej wersji męskości. Zarazem głównym motorem akcji jest w serialu homofobia. Homofobami są tu wszyscy, łącznie z osobami homoseksualnymi. Podejrzenie o bycie gejem jest tutaj gorsze od śmierci.

*Reklama

Tylko jedna osoba się z tego wyłamuje: Alby, studiujący z Niallem, mający odwagę żyć jako wyoutowany gej i to pomimo hinduskiego pochodzenia (czyli domyślnie konserwatyzmu swojej rodziny). Alby żyje w zgodzie ze swoimi przekonaniami i ma się stosunkowo dobrze, dopóki na jego drodze nie pojawiają się Niall, w którym się zakochuje, oraz złowieszczy Ruben, którego lęk przed homoseksualizmem jest tak przemożny, że katuje go prawie na śmierć.

Dziękujemy!

„Półbrat”, reż. Alexandra Brodski, Eshref Reybrouck, HBO Max

Dlatego właśnie oglądanie „Półbrata”, co zresztą jest niewłaściwym tłumaczeniem tytułu, jest tak frustrującym i uzależniającym doświadczeniem. Szkocki komik, aktor i scenarzysta Richard Gadd, znany z niezwykle swobodnego poruszania się po najbardziej grząskich terenach cringe’u i eksplorowania tych najcieńszych granic między seksem i przemocą, co i rusz serwuje nam podwójne uderzenia w brzuch. Jeśli potraficie sobie wyobrazić odczuwanie jednocześnie zachwytu, podniecenia, obrzydzenia, zażenowania i gniewu, ale niekoniecznie chcecie poczuć je na własnej skórze lub trzewiach, trzymajcie się od ekranu z daleka. Jeśli w „Reniferku” Gadd eksplorował upokorzenie, relatywność winy, uwewnętrznioną homofobię, to tu idzie jeszcze dalej.

Tytuł „Half Man” można właściwie zrozumieć dopiero w ostatnich 10 minutach ostatniego odcinka, ale nie będzie spojlerem, jeśli powiem, że powinien on brzmieć dosłownie: pół-człowiek. Mężczyźni wciąż mają dziś szokująco mało sposobów, w jakie mogliby wyrażać swoje emocje. Przez braki w normach i języku są zredukowani do pół-ludzi. A im bardziej patriarchalna kultura, tym tego odczłowieczenia jest więcej. Mężczyzna ma być silny, ma być heroiczny, a jednocześnie stoicki, niewzruszony. „The strong, silent type”, jak lubił mówić Tony Soprano, sam wzruszał się swoimi słowami i ronił łzy, co nie przeszkadzało mu mordować i wydawać wyroki śmierci bez mrugnięcia okiem. Na wiele lat przed ogłoszeniem tzw. „kryzysu męskości” David Chase i James Gandolfini zdekonstruowali kłamstwo, jakie kryło się w tej obietnicy silnej męskości, ale też w przeświadczeniu, że wystarczy biednych, straumatyzowanych przemocą mężczyzn po prostu wysłać na terapię i wszystko się ułoży. Gadd im wtóruje i pokazuje jeszcze bardziej niepokojące konsekwencje tych procesów. W „Half Manie” na terapię nikt zresztą nie idzie. Toksyczne złogi gromadzą się latami, korodują i tak już marne życia. Po obiecującym początku studiów Niall staje się swoim największym wrogiem. Jego najwybitniejszym osiągnięciem jest autosabotaż. Twierdzi, że robi tak, bo nie dostał w życiu szansy, bo silniejszy Ruben go tłamsi. A może po prostu od początku był pusty w środku, rozpołowiony?

Dziękujemy!

„Półbrat”, reż. Alexandra Brodski, Eshref Reybrouck, HBO Max

Pół-człowieczeństwo w tym serialu oznacza bowiem, że dopiero wtedy, gdy bohaterowie są razem, tworzą pełną całość, swoistego Frankensteina sprzecznych cech. Ruben, mimo swojej przerażającej przemocy, pozostaje bohaterem dziwnie wzruszającym, a jednocześnie odrzucającym. Oczywiście to tylko część perwersji: zarówno tej patriarchalnej, jak i reżysersko-pisarskiej Richarda Gadda. Lubimy Rubena, tak, jak lubi się łobuzów o złotym sercu. Serce Rubena jest bowiem czyste. Jest ofiarą swoich okoliczności. Bije i rozkwasza twarze tylko dlatego, że jest straumatyzowany. Poza tym, nie skrzywdziłby muchy.

„Mój brat od drugiej kochanki” – nazywa Nialla Ruben, i jest to zarówno czułe, jak i złowrogie. Ruben jest wybitną kreacją obu aktorów, zarówno Stuarta Campella za młodu, jak i samego Gadda, który na potrzeby tej roli niesamowicie przypakował i przytył do 110 kilogramów (z 68). Kiedy na fali oglądania „Half Mana” wróci się do „Reniferka”, serialu Gadda sprzed trzech lat, który wyniósł go na szczyt, pierwsze, co szokuje, to przemiana fizyczna składającego się głównie ze skóry i kości bojaźliwego, słabego i uciekającego przed własnym cieniem Donny’ego w Rubena. To zatrważająca metamorfoza, historia sama w sobie – o tym, jakich perwersji dopuszczamy się wobec naszych ciał, aby sprostać stereotypowej męskości (ale też kobiecości). Aby przejść od słabości do manifestacji siły. Ruben od początku jest charyzmatyczny, nieustraszony, ale też bezustannie poddawany systemowej przemocy państwa. Ma 40 lat, a połowę spędził w więzieniu. Rozumiejąc, do jakiego stopnia Ruben jest łatwowierny i autodestrukcyjny, Niall manipuluje nim i używa nieokiełznanej siły i energii Rubena, by rozwalić jego życie. Tylko dlatego, że sam nie ma pojęcia, jak uratować swoje własne. W tej optyce półbracia są jak bracia Karamazow Dostojewskiego: Ruben jak Dymitr albo nieślubny brat, zmanipulowany przez inteligentniejszego Nialla-Iwana, nihilistę niezdolnego do działania i zafascynowanego nagą siłą.

Dziękujemy!

„Półbrat”, reż. Alexandra Brodski, Eshref Reybrouck, HBO Max

Nie będzie odkupienia

Światy, które kreuje Gadd, są brzydkie. We wnętrzach, w których przebywają bohaterowie, farba odpada ze ścian, ubrania są niemodne, wystrój wnętrz jest paskudny. To sprawia, że produkcja staje się jeszcze lepsza. Inny serial, który oglądałam w tym samym czasie i który też opowiadał o trudnej męskiej relacji, czyli „DTF St. Louis”, jest seansem wręcz sympatycznym. W „Half Manie” nie będzie odkupienia ani zrozumienia. Nawet idąc do ślubu z innym mężczyzną, Niall wciąż jest homofobem i żyje w zaprzeczeniu. Ale jest to też interesujący komentarz Gadda, który zrobił „Reniferka” m.in. po to, aby opowiedzieć, jak został zgwałcony przez mężczyznę, i o nieoczywistych konsekwencjach bycia ofiarą. Każdy reaguje na traumę inaczej, Gadd wielokrotnie opowiadał w wywiadach, jak po gwałcie zaczął szukać kontaktów seksualnych z mężczyznami i dziś identyfikuje się jako biseksualny. Jednak w postaci Nialla być może Gadd zawarł coś więcej – Niall rzeczywiście nie wie, kim jest, i to nie tylko pod względem orientacji seksualnej, ale przede wszystkim jako człowiek. Być może dlatego Ruben budzi w nim tak silne emocje. Ruben doskonale wie, kim jest, a Niall mu tego, obok wielu innych rzeczy, zazdrości. Kiedy podczas wesela Ruben zaciąga Nialla do szopy, od razu próbuje przywrócić dynamikę z czasów, gdy byli nastolatkami, i łapie Nialla za jądra. Ohydny gest, ale skuteczny – gest władzy, upewnienia się w swojej męskości. Nialla nienawiść do Rubena jest z kolei podyktowana jego własnym wstydem i uwewnętrznioną homofobią, co tylko potęguje wypierane pożądanie, jakie czuje wobec „półbrata”. To dlatego sabotuje swoje studia i karierę. I wiadomo, kogo za to ukarze.

Dziękujemy!
( Sztuka ) ( Recenzja ) ( Agata Pyzik )

Najsłynniejsze łóżko w historii sztuki. Tracey Emin

Dziękujemy!

„Półbrat”, reż. Alexandra Brodski, Eshref Reybrouck, HBO Max

Być może w lepszym świecie Niall i Ruben mogliby być kochankami i przyjaciółmi, ale nigdy się tego nie dowiemy. W gruncie rzeczy „Reniferek” i „Half Man” są o tym samym: homofobia, napaść seksualna, ale też wypieranie odpowiedzialności. Homofobia, której doświadczał za młodu Niall, już nigdy go nie opuści, nawet w czasach, kiedy homoseksualizm stanie się bardziej akceptowany, bo im dłużej nie potrafi przezwyciężyć nienawiści do siebie, tym bardziej się ona pogłębia.

Gadd nie ocenia

„Half Man” pojawił się nie tylko w momencie kryzysu męskości, ale też w czasie nawrotu nastrojów homofobicznych. Nikt z nas nie może być z siebie zanadto zadowolony. Aby o tym opowiedzieć, Gadd sięga po najsilniejsze emocje, i dlatego jest szekspirowski w tym, jak dokonuje gruntownego przewartościowania świata: na przykład dwie matki zastępują tutaj tradycyjne figury ojcowskie. Matka Nialla, Lori, to zresztą moja ulubiona postać, zgorzkniała i kąśliwa, wypowiada najlepsze kwestie. Jej niechęć do własnego syna jest podszyta homofobią, ale jest też typowa dla matrony z klasy robotniczej. „Dałam ci życie – mówi do Nialla. Nie muszę okazywać ci szacunku”. Zarówno tutaj, jak i w „Reniferku”, uwielbiam kompletny brak oceniania. Seriale po prostu opisują, jak może być i często bywa. Co się może stać z naszym życiem, jeśli stracimy jakąkolwiek kontrolę nad nim. I z braku poczucia własnej wartości uznamy, że syf, który się wydarza, jest zasłużony.

Dziękujemy!

„Półbrat”, reż. Alexandra Brodski, Eshref Reybrouck, HBO Max

Najciekawszą, najbardziej przejmującą, ale też najbardziej znienawidzoną kreacją w serialu pozostaje Niall, doskonale grany tu przez oba aktorskie wcielenia, ale zwłaszcza Jamiego Bella. Dorosły Billy Elliot użycza tu swojej prostolinijnej twarzy, aby dać zniuansowany portret osoby w stanie permanentnego kryzysu i nieposkładania. Żałosnego typa, który chodzi do biblioteki, rzekomo po to, aby pisać swoją powieść (od lat tę samą), a tak naprawdę, żeby zaliczyć facetów w toalecie. Który żyje złudzeniami, wmawiając sobie, że chce zostać pisarzem, by pomścić ojca-barmana, który skrobał coś na boku przed swoją przedwczesną śmiercią. Który przysięga, że nigdy już nie pójdzie na chemseksową orgię i natychmiast idzie prosto na nią. Który nie mówi gościom, jakiej płci będzie panna młoda. Kto wie, że jego przeznaczeniem już na wieki jest kroczyć w cieniu tego, kogo bezgranicznie podziwiał i kogo z całej siły nienawidzi. „Dlaczego mężczyźni czują wzajemne pociąganie w najbardziej toksyczny sposób? Przede wszystkim musi być w tym coś, co ich zaczadza”, mówił po premierze Gadd, grając na słowach toxic i intoxicating. Kompletnie zaczadzona i uzależniona, po obejrzeniu „Half Mana” mogę tylko powiedzieć, cytując Nialla, „Nigdy nie kochałam niczego innego”.

Dziękujemy!

„Półbrat”, reż. Alexandra Brodski, Eshref Reybrouck, HBO Max

„Półbrat”
reżyseria: Alexandra Brodski, Eshref Reybrouck 
scenariusz i pomysł: Richard Gadd
dystrybucja: HBO Max

( Mintowe Ciasteczka )

Nasza strona korzysta z cookies w celu analizy odwiedzin.
Jeżeli chcesz dowiedzieć się jak to działa, zapraszamy na stronę Polityka Prywatności.