I taki to był tydzień w kulturze. 13 emisji „Znachora” na święta i kolejne kradzieże dzieł sztuki
( 03.04.2026 )
Eksperci policzyli. W te święta „Znachora” będziemy mogli zobaczyć w telewizji 13 razy. To oznacza, że najlepszym filmem Jerzego Hoffmana, trwającym 128 minut, można wypełnić 26 z 72 świątecznych godzin. My, Polacy, kochamy świętować z kulturą! Nie dajcie sobie wmówić, że jest inaczej.
A jeśli szukacie alternatyw, to nie polecam oglądania „Przyjaciela”, czyli fatalnej filmowej adaptacji powieści Sigrid Nunez na SkyShowtime. Nie ratuje jej ani Bill Murray, ani rozczulający piesek w typie doga niemieckiego.
„Przyjaciel”, mat. prasowe SkyShowtime
Trzy dzieła w trzy minuty! Taki nowy format wymyślili sobie złodzieje sztuki. Kilku zamaskowanych sprawców ukradło trzy dzieła sztuki z włoskiej Fundacji Magnani Rocca pod Parmą. Do zdarzenia doszło w nocy 22 marca, a cała akcja trwała mniej niż trzy minuty.
Fundacja Magnani Rocca, Traversetolo
Z muzeum zniknęły prace Pierre-Auguste'a Renoira („Les Poissons”, 1917), Paula Cézanne’a („Still Life with Cherries”, 1890) oraz Henriego Matisse’a („Odalisque on the Terrace”, 1922). Ich łączna wartość szacowana jest na ok. 9 mln euro, czyli po 3 miliony na obraz.
W tym tygodniu skończyło się kilka wielkich historii. Kamil Stoch skończył skakać, a Rebece Solnit skończyły się nerwy do polskiego teatru, po tym jak na deskach Narodowego wystawiono jej sztukę, w której sama Solnit okazuje się zołzą.
Spektakl „Mężczyźni objaśniają mi świat” w Teatrze Narodowym w Warszawie, reż. Klaudia Gębska, fot. Karolina Jóźwiak
W tym tygodniu zmarł Wiesław Myśliwski – i ten koniec historii smuci mnie najbardziej. Bo ominęła mnie literatura Myśliwskiego, która miała wpływ na to, jak piszą ludzie, których znam i cenię, ominęły mnie opowieści, które mogłyby być moje, a się nimi nie stały. Zmarł ktoś wielki, kogo nie znałem, i czuję smutek.
Wiesław Myśliwski, fot. Włodzimierz Wasyluk/Forum