I taki to był tydzień w kulturze. Bad Bunny na Super Bowl i Ameryka w powieści Johna Williamsa
( 13.02.2026 )
To jest tydzień, w którym Bad Bunny zrobił to, co do niego należało, czyli sprawił, że o najbardziej komercyjnym wydarzeniu sportowym w Stanach, Super Bowl, mówi się nawet tam, gdzie futbol amerykański nie budzi żadnego zainteresowania. I tak, był to najbardziej polityczny występ ze wszystkich, opowiadający o tym, że Stany Zjednoczone zostały zbudowane na migracji, wyzysku i zawłaszczaniu ziemi.
OFF Festival ogłosił na Instagramie, że wśród wielkich gwiazd tegorocznej edycji pojawi się Enya. Oczywiście to był ten słynny internetowy trolling XD. Tyle że ja się dałem nabrać i nie mam zamiaru się odnabierać. Dlatego ogłaszam: nie pojawię się na OFFie, dopóki nie wystąpi na nim Enya!
(Ok, zaakceptuję też kartonową figurkę Enyi śpiewającą „Only Time”).
To jest tydzień, w którym Bad Bunny zrobił to, co do niego należało, czyli sprawił, że o najbardziej komercyjnym wydarzeniu sportowym w Stanach, Super Bowl, mówi się nawet tam, gdzie futbol amerykański nie budzi żadnego zainteresowania. I tak, był to najbardziej polityczny występ ze wszystkich, opowiadający o tym, że Stany Zjednoczone zostały zbudowane na migracji, wyzysku i zawłaszczaniu ziemi. I tak, był to występ, w którym Bad Bunny opowiadał o historycznych krzywdach, występując w ubraniach Zary, której łańcuch dostaw opiera się na współczesnych formach niewolnictwa. I tak, niezależnie od poglądów, wielkie wydarzenia czasem coś wyjaśniają, a czasem zgrabnie zasłaniają wyzwania współczesności.
Występ Bad Bunny na Super Bowl Halftime Show
Wszyscy oglądają Olimpiadę, a ja czytam „Butcher’s Crossing” Johna Williamsa, książkę zupełnie inną i chyba jeszcze przyjemniejszą od popularnego „Stonera”. Historyczna fabuła osadzona w latach 70. XIX wieku, we wciąż pełnym bizonów stanie Kansas. To powieść przypominająca „Sny o pociągach” Denisa Johnsona czy „Braci Sistars” Patricka deWitta, ale od obu tych powieści znacznie starsza. Wydana w 1960 roku, który symbolicznie rozdziela dekadę klasycznych westernów lat 50. i spaghetti westernów lat 60., została okrzyknięta pierwszym antywesternem. Co to znaczy? Dla mnie mniej więcej tyle, że mogę się dobrze bawić, bez poczucia, że czytam laurkę na cześć amerykańskiego snu.
I taki to był tydzień w kulturze.
Johna Williamsa, „Butcher’s Crossing”, tłum. Maciej Stroiński, wyd. Filtry