I taki to był tydzień w kulturze. Nie sprzedaję książek na Allegro, a Nowy Jork się skończył

I taki to był tydzień w kulturze. Nie sprzedaję książek na Allegro, a Nowy Jork się skończył

( 07.11.2025 )

Ja, Aleksander Hudzik, składam oświadczenie.

Jeśli ktoś z was kiedyś dostał ode mnie książkę w prezencie z okazji urodzin (moich bądź waszych), świąt lub też przypadkiem – jeśli, przychodząc do mnie do domu, pod wpływem chwili bądź, że tak powiem, substancji powiedziałem: „Zabierzcie sobie książkę” – to prawdopodobnie, choć niekoniecznie, mogła to być książka, którą dostałem do recenzji, których nie piszę, bo nie zajmuję się recenzjami książek.

Nie posiadam konta na Vinted ani na Allegro, wystawiam faktury, nie zapraszam do współpracy. Nie piszcie o mnie w Pressie.

Dziękujemy!
*Reklama

A jak Zohran Mamdani został burmistrzem Nowego Jorku, to myślałem, że chodzi o tego Zohana z filmu Don’t Mess with the Zohan (po polsku Nie zadzieraj z fryzjerem), ale to niestety nie był ten – tamtym był Adam Sandler.

Ale to nie jest tak, że Mamdani nie ma nic wspólnego z kulturą. Jego matka, reżyserka Mira Nair, jest autorką kilku ważnych filmów: Monsunowe wesele (Złoty Lew w Wenecji), Missisipi Masala (film, nad którym pracował m.in. Arthur Jafa, którego prace można było niedawno oglądać w Muzeum Sztuki Nowoczesnej), Amelia (niestety nie ta Amelia) oraz segment w filmie Zakochany Nowy Jork.

Dziękujemy!

Problem w tym, że jak syn Nair został burmistrzem Nowego Jorku, pojawiły się głosy, że Nowy Jork właśnie się skończył.

I to prawda! Byłem w Nowym Jorku — i on się skończył. Już go nie ma. A na zamknięciu Nowego Jorku zagrał John Cale, twórca The Velvet Underground, producent płyty Chelsea Girl Nico — a wszystko to w Lincoln Center, najważniejszej sali w historii amerykańskiej muzyki, w ramach festiwalu Unsound, który wszyscy znamy z Krakowa.

Dziękujemy!
( Sztuka ) ( Anna Korytowska )

Antykryzysowy Klub. Spotkanie osób w kryzysie bezdomności ze sztuką

I zaraz po tym koncercie do Lincoln Center przyszedł Mamdani z kluczami do Nowego Jorku i powiedział, że wychodzić, bo zamykamy miasto. Teraz podobno stolicą kultury w Stanach Zjednoczonych jest Cody w stanie Wyoming.

A gdy już wróciłem z Unsoundu w Nowym Jorku, to miałem taki jet lag, że w nocy zobaczyłem pięć odcinków Heweliusza na Netfliksie — i wiecie co? Warto było. Bo jak się robi serial, na który ludzie czekają jak na święta, i ten serial nie zawodzi oczekiwań, to się nazywa sukces. Sukces po polsku.

I taki to był tydzień w kulturze.

( Mintowe Ciasteczka )

Nasza strona korzysta z cookies w celu analizy odwiedzin.
Jeżeli chcesz dowiedzieć się jak to działa, zapraszamy na stronę Polityka Prywatności.