I taki to był tydzień w kulturze. Mint skończył dwa latka, a Festiwal Filmowy w Gdyni jest jaki jest
( 03.10.2025 )
Są rzeczy, których w życiu jeszcze nie próbowałem: gry w tenisa, zjedzenia sałatki jarzynowej albo wizyty na Festiwalu Filmowym w Gdyni. Tej gry w tenisa to nawet trochę żałuję, pozostałych dwóch – niespecjalnie. Bo jak słyszę, że znów wygrywają filmy, które – jak określił Andrzej Chyra – są „kinem środka”: niby dobre, ale takie dobre na piątkę, to wolę poczekać, aż trafią do oferty jakiejś platformy streamingowej i wtedy obejrzę je sobie w środku dnia.
Czy wiecie, że dwa lata temu ukazał się pierwszy tekst na serwisie Mint? To oznacza, że od ponad 100 tygodni publikujemy dla was pięć, a często więcej tekstów tygodniowo. Do tego dorzucamy podcasty, te słynne rolki na Instagramie, newslettery, druki, a także wyganiamy duchy dyrektorek, urządzamy debaty, jasełka, matcha-rave’y i parzenie mięty (skreśl niepotrzebne).
Nie urządzamy jednak swoich drugich urodzin, bo kto dwulatkowi każe organizować własną imprezę urodzinową! Ale dziękuję, że jesteście z nami z tygodnia na tydzień!
Maria Karpińska, Alek Hudzik, Kinga Sabak, Karolina Felberg-Pawłowska. Wakacyjna impreza Mint Magazine 2025. Fot. Kuba Bober
Są rzeczy, których w życiu jeszcze nie próbowałem: gry w tenisa, zjedzenia sałatki jarzynowej albo wizyty na Festiwalu Filmowym w Gdyni. Tej gry w tenisa to nawet trochę żałuję, pozostałych dwóch – niespecjalnie. Bo jak słyszę, że znów wygrywają filmy, które – jak określił Andrzej Chyra – są „kinem środka”: niby dobre, ale takie dobre na piątkę, to wolę poczekać, aż trafią do oferty jakiejś platformy streamingowej i wtedy obejrzę je sobie w środku dnia.
„Sztuka, która nie ryzykuje, nie zmienia wiele” – mówi Chyra i ja się zgadzam. Ale moim zdaniem w tym roku był jeden reżyser, który zaszalał. Mowa oczywiście o Władysławie Pasikowskim, który w filmie „Zamach na papieża próbował udowodnić, że w kinie da się powiedzieć jakąś prawdę, np. o tym, że JP2 próbował zastrzelić nie kto inny, jak Bogusław Linda. Pasikowski wyjechał jednak z Gdyni z niczym, bo trudno być prorokiem we własnym kraju.
Bogusław Linda, „Zamach na papieża”, reż. Władysław Pasikowski, 2025 r. Fot. Materialy prasowe Kino Świat
Tydzień temu ogłoszono krótką listę nominowanych do Bookera, na której znalazł się tłumaczony na polski David Szalay, a w tym tygodniu – długa lista National Book Award – najbardziej kibicuję książce „The True True Story of Raja the Gullible (and His Mother)”. Zawsze kibicuję sagom rodzinnym i książkom w stylu „humorek gitówa” – a tu mamy rodzinną historię z Libanu, w której tragedię miejsca i czasu przykrywa humor bohaterów.
No i to wszystko jest ważne, ale najważniejsze, że na krótkiej liście nominowanych do Nagrody Conrada znalazła się redaktorka wicenaczelna Mint Kinga Sabak za debiut „Trochę z zimna, trochę z radości” (możecie na nią zagłosować tutaj). Cieszy tym bardziej, że lista tegorocznych nominowanych – na której znalazł się też Jul Łyskawa, Patryk Zalaszewski i Marta Hermanowicz – to lista literacko znacznie ciekawsza niż smętna jak Luzztra przed północą lista zgłoszonych do Nagrody Nike.
I taki to był tydzień w kulturze.