I taki to był tydzień w kulturze. Słowo roku znowu na „s”, a w rankingach znowu malarstwo
( 12.12.2025 )
„Szponci” młodzieżowym słowem roku 2025. Co oznacza, że w ciągu ostatnich 10 lat, przynajmniej według dorosłych, młodzież czterokrotnie stawiała na słowa zaczynające się na literę „s”, ale ani razu nie był to szmeks.
Poza tym poznaliśmy dwa rankingi sztuki 2025 roku. W tym światowym, przygotowanym przez serwis ArtReview, na pierwszym miejscu znalazł się Ibrahim Mahama, artysta z Ghany, którego monumentalną pracę można jeszcze zobaczyć na wystawie w Zachęcie. Za to polski ranking Kompas tak zwanej Młodej Sztuki obłaskawił Lię Kimurę, czyli po staremu – malarstwo. Kocham rankingi, ale nie wiem, czy one kochają nas.
Ibrahim Mahama, na targach Art Basel 2025, źródło: Wikimedia Commons
Bo ani Mahama nie dokonał w mijającym roku niczego większego niż w roku zeszłym (gdy umieszczono go na czternastym miejscu w rankingu), ani Kamura nie miała w tym roku takiej wystawy, która sprawiłaby, że myślę „Oto artystka roku”. Ale może coś mnie ominęło. Co jest bardzo prawdopodobne, bo nie mam czasu na nic poza śledzeniem kolejnych nazwisk, które dołączają do obsady „Lalki”.
„Lalka”, reż. Maciej Kawalski, mat. prasowe
Zmarł Frank Gehry, artysta, dzięki któremu srebrne przestało być skromne. Patrz Walt Disney Hall w Los Angeles, Muzeum w Bilbao. To architekt, który tworzył bajki o tym, że da się zbudować miasto wokół idei takich jak muzeum i sala koncertowa. Te marzenia rozpadły się jeszcze za życia architekta, ale gdy stoję pod stalową, nagrzaną jak patelnia fasadą hali koncertowej w Los Angeles, gdy czuję jej gorąco i mrużę oczy od jej światła, to przypomina mi się, że czasy pamięta się za ich katedry – i wtedy wiem, że za kilkaset lat tymi katedrami będą właśnie projekty Gehry'ego.
Walt Disney Hall w Los Angeles, źródło: Wikimedia Commons