Kultura obowiązkowa, 1-7 września
( 01.09.2025 )
Spytano mnie ostatnio, czemu w moich tekstach polecających kulturę nie ma żartów, więc: przychodzi baba do lekarza, a lekarz też baba. A poza tym Drwal w Poznaniu, granice w Zielonej Górze a w Warszawie São Paulo. Do tego Merzbow we Wrocławiu i Current 93 w Warszawie. W stolicy też softchaos i jej Freaky Belladonas. A, no i Kneecap.
Drwal. Historie o męskości
6 września – 30 listopada, Centrum Kultury ZAMEK, Poznań
Wystawa wypełni historyczne przestrzenie dawnego Zamku Cesarskiego, stawiając pytania o to, jak zmienia się rozumienie męskości – od XIX-wiecznych mitów dominacji po współczesne kryzysy i alternatywy. Punktem wyjścia jest postać ostatniego króla Prus i cesarza niemieckiego Wilhelma II, który po abdykacji spędził życie w holenderskim Doorn, oddając się wycince drzew i zyskując przydomek „drwala”. Osoby artystyczne mierzą się z tą figurą jako symbolem rozpadającego się patriarchatu i tworzą prace, które reinterpretują role społeczne, relacje z naturą i wizje postludzkiej przyszłości. Oprócz wystawy zaplanowano warsztaty, panele i działania performatywne. W programie znajdą się m.in. warsztaty dla chłopców, zajęcia rysunkowe, spacery tematyczne i działania dostępne – w tym „ciche godziny” dla osób wysoko wrażliwych. Ważnym kontekstem projektu jest sama architektura Zamku, przez dekady służąca kolejnym reżimom (od cesarstwa niemieckiego po PRL), dziś redefiniowana jako przestrzeń otwartości i krytycznego namysłu. Twórcy przyglądają się nie tylko historii, ale też współczesnym napięciom, które ujawniają się w języku, ciele i społecznym oczekiwaniu. To próba spojrzenia na męskość bez uproszczeń – jako konstrukt, który może być źródłem opresji, ale też punktem wyjścia do redefinicji i zmiany. Mint Magazine jest patronem wydarzenia.
Drwal. Historie o męskości, Centrum Kultury ZAMEK, Poznań
Głosy z Ukrainy. Pogranicza / Voices from Ukraine. Borderlands
5-26 września, BWA Zielona Góra, Zielona Góra
Wystawa prezentuje prace ukraińskich osób artystycznych, m.in. Kateryny Aliinyk, Eleny Subach, Yaremy Malashchuka i Romana Khimeya, które ukazują pogranicze jako przestrzeń realną, symboliczną i egzystencjalną. Dla artystów w obliczu trwającej wojny granica staje się nie tylko linią frontu, ale też punktem styku życia i śmierci, traumą, która rezonuje daleko poza swoim epicentrum. Artyści traktują pogranicze również jako miejsce rozpadu i zmiany, gdzie estetyka wojny miesza się z krajobrazem natury, a obrazy zniszczenia niosą również ślady pamięci, oporu i nadziei. To opowieść o konieczności zachowania wrażliwości wobec cudzego bólu i próba spojrzenia w stronę możliwych wersji przyszłości. Kuratorami wystawy są Daryna Skrynnyk-Myska i Wojciech Kozłowski, a projekt powstał we współpracy z Waldemarem Tatarczukiem i Mateuszem Wszelakim. Mint Magazine jest patronem wydarzenia.
Głosy z Ukrainy. Pogranicza / Voices from Ukraine. Borderlands, BWA Zielona Góra, Zielona Góra
Warszawa – São Paulo – Warszawa
6 września – 19 października 2025, Willa Gawrońskich, Warszawa
Po raz pierwszy w Polsce i Europie zaprezentowane zostaną projekty Jerzego Zalszupina - jednego z kluczowych twórców brazylijskiego modernizmu. Urodzony w Warszawie, po wojnie trafił do São Paulo, gdzie stał się ikoną nowoczesnego designu i architektury. Twórca fotela Dinamarquesa i mebli do gmachów Brasílii, współpracownik Oscara Niemeyera, a zarazem założyciel L’Atelier, marki, która zredefiniowała estetykę drewna w meblarstwie. Wystawa pokazuje blisko 30 obiektów, oryginalne szkice, fotografie, a także prywatne wspomnienia – w tym projekt wózka inspirowanego dzieciństwem w Polsce. Kuratorką wydarzenia jest Maria Murawsky, która przywraca pamięć o artyście i jego związkach z Warszawą. Ekspozycja staje się nie tylko premierowym pokazem, ale też gestem symbolicznego powrotu Zalszupina do miasta, w którym wszystko się zaczęło. Wystawa jest początkiem serii premier poświęconych wybitnym postaciom designu i rzemiosła, których dziedzictwo Fundacja Visteria zamierza popularyzować w nadchodzących latach. Jesienna ekspozycja wpisuje się w szerszą strategię przypominania dorobku polskich projektantów – zarówno w kraju, jak i za granicą.
Warszawa – São Paulo – Warszawa. Materiały prasowe Visteria Foundation
Merzbow / Bernocchi / Cavalera
4 września, Centrum Sztuk Performatywnych Instytutu Grotowskiego, Wrocław
Trzeba przyznać, że tegoroczny Avant Art wjeżdża na pełnej. Trzech artystów, trzy kontynenty, jedno brutalnie piękne doświadczenie dźwiękowe. Merzbow, czyli ikona japońskiego noise’u, Iggor Cavalera, legenda brazylijskiego metalu, i Eraldo Bernocchi, który jest włoskim pionierem fuzji ambientu, elektroniki i gitarowego mroku. Tych trzech chłopów, którzy przez lata słuchałem solowo, teraz połączą siły w wyjątkowym projekcie koncertowym. Merzbow (Masami Akita), aktywista, dadaista i mistrz sonicznego ekstremum, od dekad redefiniuje granice muzyki. Cavalera, współzałożyciel Sepultury (ROOTS BLOODY ROOTS), wnosi do tria rytualną precyzję i siłę perkusyjnej narracji. Natomiast Bernocchi – producent, twórca Sigillum S i założyciel RareNoise Records – scala wszystko w potężną, transową strukturę dźwięku. Ich wspólny występ to nie tylko fuzja gatunków, ale intensywny „rytuał brzmieniowy”, który rozsadza klasyczne ramy koncertu. Polecamy ten koncert, jeśli jest coś z tobą nie tak. Bo umówmy się. Coś musi być z tobą nie tak. Ale z nami też jest coś nie tak, więc to ok.
Merzbow, fot. Yoshikazu Inoue
Current 93
6 września, Palladium, Warszawa
Grupa, która wymyka się wszelkim definicjom. Current 93, prowadzony od czterech dekad przez enigmatycznego Davida Tibeta, to projekt balansujący na granicy apokaliptycznego folku, eksperymentalnego industrialu i mistycznego performansu. Od początku lat 80. Tibet tworzy wokół siebie zmienne konstelacje artystów, łącząc sakralność z okultyzmem, dziecięcą naiwność z literackim horrorem. W tekstach pobrzmiewają echa Blake’a, Crowleya, motywy z Biblii i Ligottiego, a w muzyce – wpływy brytyjskiego folkloru, średniowiecznych pieśni, ambientu i noise’u. Ich koncerty to intymne rytuały, w których dźwięk staje się nośnikiem duchowego niepokoju i objawienia. Trudno o drugi zespół, który równie konsekwentnie traktowałby muzykę jako formę objawienia i snu o końcu wszystkiego. Co, zapewniam was, głęboko odbija się w sercu piszącego te słowa, bo mało rzeczy mnie tak cieszy jak umieranie.
Current 93, Palladium, Warszawa
Kneecap
1 września, Stodoła, Warszawa
Nic tak nie mówi „jesteśmy antysystemowi” jak współpraca z monopolistą, którym próbuje zostać Live Nation. O Kneecap napisano wszystko. Mówię poważnie, napisano już wszystko. Teraz pisanie o tym, że koncert się odbędzie, mija się z celem, bo i tak się wyprzedał. Ale warto o nim wspomnieć. W Mint Magazine znajdziecie wywiad z członkami irlandzkiego zespołu. Na naszym Instagramie znajdziecie foty z tymi samymi chłopami. W trakcie koncertu zakrzykniecie „Wolna Palestyna” (słusznie) i (trzymam kciuki) coś o śmierci IDF. I oczywiście dobrze, że tego typu zespoły istnieją – takie, które nie boją się poruszać ważnych tematów – ale zastanawia mnie, czy od takich zespołów nie powinniśmy oczekiwać więcej. Czego? Na przykład jakiejś świadomości klasowej i tego, że są firmy na rynku koncertowym, które aktywnie krzywdzą fanów poprzez przejmowanie kontroli nad miejscami koncertowymi, trzymanie na smyczy wielu artystów i wycinanie pomniejszych promotorów.
KNEECAP, fot. Peadar Gill
Kem School 2025 + softchaos: Freaky Belladonnas
3 września, ul. Jasna 10/3, Warszawa
Czym jest eksperyment w świecie sztuki i komu wolno eksperymentować? Kim jest twórca „awangardowy”, a kim ten, którego awangarda systemowo pomija? W ramach Kem School 2025 poświęconej radykalnym metodom edukacji artystycznej, zaproszona została softchaos, artystka dźwiękowa i badaczka, z performatywnym wykładem zatytułowanym „Freaky Belladonnas: Permission, Risk and Movement in Electronic Music”. To osobista, a jednocześnie mocno osadzona w kontekście czarnej krytyki opowieść, o tym, jak kultura muzyki elektronicznej wyklucza tradycje, z których wyrosła, i jak przemoc systemu przekłada się na gest, rytm i dźwięk. Softchaos, poruszając się między eksperymentem dźwiękowym a teorią, wprowadza choreografię oporu – rozbraja format wykładu akademickiego i przepisuje go na język cielesnej, afektywnej polityki dźwięku.
Kem School 2025 + softchaos: Freaky Belladonnas