Kultura obowiązkowa, 23–29 czerwca
( 23.06.2025 )
W poznańskim CK Zamek Jan Baszak z Letztraum. W Gdańsku opowieść o młodych malarzach. W Łodzi o zmieniającym się świecie i ukraińskiej sztuce początku XX wieku. W Warszawie natomiast ambient, przestrzenie Fangora i robaki w Jazdowie. I jeszcze Hasior z Rycharskim w Szczecinie.
Letztraum, Jan Baszak
25 czerwca – 27 lipca, CK Zamek, Poznań
W poznańskim CK Zamek przez połowę wakacji będziecie mogli zobaczyć instalację rzeźbiarską Jana Baszaka. To polski artysta, którego twórczość obejmuje rzeźbę, instalacje i gobeliny. Jego prace wykonane są z odzyskanych tekstyliów i, jak sam je określa, materiałów „posthuman”. Wystawa w Poznaniu ma być „egalitarną przestrzenią do międzygatunkowej wegetacji”. Przestrzenią, w której istnieć będą ludzie oraz sztuka w formie rzeźb, nieludzkich bytów i duchów. Instalacja dla Baszaka to próba redefinicji konstruktu społecznego, która ma wywoływać w odbiorcach strach przed zmianą, a zarazem dawać szansę na nadzieję i zmianę. I chociaż oglądać ją będziemy w najbardziej słoneczne dni roku, przekaz ma być swego rodzaju odzwierciedleniem jesieni, która w wielu sercach trwa cały rok. Wystawa realizowana jest w ramach Programu Rezydencji Artystycznych Centrum Kultury Zamek. Jest też wydarzeniem towarzyszącym tegorocznego festiwalu Malta.
Ilustracja: Arek Kowalik
Opowiem Wam o sobie / o nas
27 czerwca – 20 września, Muzeum Narodowe w Gdańsku, Oddział „Zielona Brama”, Gdańsk
„Opowiem Wam o sobie / o nas” to wyjątkowa wystawa, która w dwóch odsłonach (druga rozpocznie się w październiku) zaprezentuje niemal wszystkie dzieła z kolekcji młodego polskiego malarstwa, powstałej w ramach programu „m jak malarstwo” i przekazanej muzeum przez mBank. W pierwszej odsłonie zaprezentowane zostaną obrazy, które skupią się zarówno na indywidualizmie artystów, jak i na zbiorowych przeżyciach i napięciach. Samotność, strach przed zmianą, coraz szybciej zmieniający się klimat i różne rodzaje wykluczenie to tylko kilka haseł, z którymi mierzymy się wszyscy, a które młodzi twórcy przenoszą zarówno na realistyczny język malarski, jak i na symboliczne formy. W Gdańsku zobaczycie twórczość niemalże 50 osób artystycznych. Selekcji dzieł dokonywała Komisja Zakupów pod przewodnictwem dziennikarza i krytyka sztuki Piotra Sarzyńskiego. Pod uwagę brano dwa formalne kryteria: wiek artysty do 35. roku życia oraz medium malarskie – przy czym to drugie traktowane było elastycznie, z uwzględnieniem działań interdyscyplinarnych i eksperymentalnych.
W oku cyklonu, Modernizm w Ukrainie,
28 czerwca – 1 lutego 2026, Muzeum Sztuki w Łodzi
Pierwsze dekady XX wieku w ukraińskiej sztuce to polifonia postaw i tożsamości twórców. Ukraińskie ziemie były w końcu częścią różnych imperiów. Modernistyczne osoby twórcze w pewnym sensie starały się odnowić jego kulturę i podkreślić autonomię. „W oku cyklonu” to jeden z najobszerniejszych dotychczasowych przeglądów sztuki nowoczesnej z Ukrainy. Zanim trafił do Polski, mogli go oglądać widzowie w Madrycie, Wiedniu i Londynie. To wystawa, która opowiada skomplikowaną historię tego kraju i rozwijającą się świadomość narodową, coraz mocniej emanującą w sztuce i literaturze Ukrainy. Prace artystów to efekt skomplikowanej historii kraju, który wytworzył twórców i twórczynie i wyjątkowo profil kulturalny zrodzony z fuzji środowisk ukraińskich, polskich, rosyjskich i żydowskich. Dla twórców początku XX wieku to moment, w którym Europa wyniszczona I WŚ, zdestabilizowana rozpadem Imperium Rosyjskiego i Imperium Austro-Węgierskiego dopiero, a oni sami dopiero stają się częścią Ukraińskiej Republiki Ludowej, które i tak w 1921 zostaje wchłonięta przez Związek Radziecki i II Rzeczpospolitą. To okres szalonych politycznych zmian, które przyniósł za sobą prawdziwy rozkwit ukraińskiej kultury.
Alexandra Ekster _ Олександра Екстер (1882-1949) Projekt kostiumu Bachantki do spektaklu Famira Kifaried, Teatr Kameralny, Moskwa, 1916. Materiały promocyjne Muzeum Sztuki w Łodzi
Gleba i przyjaciele
27 czerwca - 26 października, CSW Zamek Ujazdowski, Warszawa
Gdy nie masz żadnych przyjaciół, zawsze możesz mieć roślinki. To moje autorskie powiedzenie, które jest bardzo ważne, bo jedyne osoby, z którymi rozmawiam, to moje byłe i Alek Hudzik, a wszystkie rośliny mi umierają. „Gleba i przyjaciele” to projekt badawczo-artystyczny, który powstał w wyniku współpracy między Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski a Miejską Galerią Sztuki PLATO w Ostrawie. Składają się na niego dwie wystawy zbiorowe, program publiczny i rezydencje artystyczne. Gleba w tym projekcie nie jest po prostu ziemią, jest postrzegana jako niezbadany obszar naszego świata, wypełniony niezliczonymi formami życia. Artyści obecni na wystawie zachęcają, by porzucić ludzką optykę i otworzyć się na doświadczanie świata i nas samych z perspektywy gleby i jej tytułowych przyjaciół. Zwłaszcza że docelowo w tej glebie się znajdziemy i tam spotkamy przyjaciół, którzy pozwolą nam się stać jej częścią. Będzie więc fajnie, bo z jednej strony będziecie mogli myśleć o tym, jak niesamowite jest to, że świat tak działa, a z drugiej – że kiedyś też staniecie się pokarmem dla robaczków.
Milena Bonilla z serii “Epistemic Barricades” (2025). Materiały prasowe CSW Zamek Ujazdowski
Festiwal Początek Sezonu
26–29 czerwca, Bydgoszcz
27 czerwca, 12:00, MCK w Bydgoszczy – spotkanie z Kingą Sabak i Arkiem Kowalikiem
To będzie druga edycja interdyscyplinarnego festiwalu w Bydgoszczy. W ramach wydarzenia organizatorzy przygotowali szereg spotkań autorskich, debat i paneli dyskusyjnych, warsztatów, spacerów przyrodniczych i literackich, a także koncerty, poetycki slam oraz niezapomnianą potańcówkę. I chociaż doceniamy wszystkie osoby zaproszone na wydarzenie, my osobiście najbardziej chcemy posłuchać naszych ludzi. Kinga Sabak i Arek Kowalik, reprezentanci naszej redakcji, to świeżo upieczeni debiutanci literaccy. Sabak jest autorką zbioru opowiadań „Trochę z zimna. trochę radości”. Kowalik w ostatnich miesiącach wydał swoje prozy pod tytułem „Dźwięki ptaków”. W Bydgoszczy wystąpią razem i podyskutują z Justyną Sobolewską o tym, „jak zadebiutować?”. W redakcji myśleliśmy, że to proste z takim talentem, jaki mają Kinga i Arek, ale jak zwykle w dzisiejszym świecie – proste nie jest nic. Miło mi też powiedzieć, że w tym momencie 60 proc. redakcji wydało już książki, a mi tylko przypominają, żebym pisał o ich spotkaniach autorskich. Ale piszę z radością i namawiam, abyście chodzili. No i najlepiej by było, gdybyście przy okazji kupili też ich książki.
Rozbieranie ze snu. Rycharski. Hasior
27 czerwca – 5 października, TRAFO, Szczecin
Wystawa Hasiora i Rycharskiego to opowieść o narodowych snach i mitach. Trudna przeszłość polskiej wsi jest porównywana z tym, jak ludzie z miast lubią o niej mówić. Obaj artyści chcą „egzorcyzmować” zbiorowe lęki i traumy oraz mierzą się z ludowością na sprzedaż i chrześcijańskim sacrum. To temat trudny, ponieważ ludowość wykorzystywana jest chętnie przez wielu twórców jak i polityków. Hasła o wykluczeniu lub przesadne idealizowanie ludności wiejskiej, a jednocześnie potrzeba bycia głosem wsi, by ukazać realia życia poza centrum – to wszystko powracające tematy w tej sztuce. Hasior lubił porównywać swoją praktykę do pracy grabarza. Jego rzeźby, wyrwane z ziemi, inspirowane człekokształtnymi grobami, były ekshumowanymi trupami. Rycharski konstruuje dla nich – i innych trupów – trumnę: „Umarłą klasę”. Poznajmy te trupy lepiej.
Rozbieranie ze snu. Rycharski. Hasior. TRAFO, Szczecin
Ambientowe leżanki
co drugi piątek od 27 czerwca do 26 września, Park Żeromskiego, Warszawa
Pamiętam bardzo dobrze, jak pierwszy posłuchałem The Disintegration Loops Williama Basinskiego i nie byłem w stanie do końca zrozumieć, co się dzieje. Byłem zachwycony tymi spokojnymi, dziwnymi dźwiękami, które powodowały, że serce jakoś się uspokajało, a moje ciągłe wewnętrzne przerażenie istnieniem na chwilę znikało. W tamtych czasach o wydarzeniach z muzyką ambientową można było marzyć. A o tym, że powstanie seria występów, które w co drugi piątek w parku na Żoliborzu będą zapewniać ambient warszawskim słuchaczom, w ogóle nie śmiałbym nawet marzyć. Jak wyjaśniają organizatorzy, będzie to idealny sposób, żeby na koniec tygodnia na chwilę zwolnić, odetchnąć głęboko i odnaleźć równowagę – w otoczeniu zieleni, w rytmie ambientu, dokładnie między Prochownią Południową a Fortem Sokolnickiego. A w serii siedmiu występów usłyszymy m.in. Bartosza Kruczyńskiego, Botanicę czy Dtekka.
Zaumne. Materiały promocyjne artysty
Przestrzenie
27 czerwca – 21 września, Zachęta, Warszawa
Przestrzenie to wystawa, która ma na celu przybliżyć widzom fenomen sztuki environment. To termin odnoszący się do prac, które angażują widza fizycznie i zmysłowo – przestrzeni zaprojektowanych tak, by można było do nich wejść, doświadczyć ich światła, dźwięku, koloru i rytmu. To sposób myślenia takich twórców jak Magdalena Abakanowicz, Wojciech Fangor, Henryk Stażewski czy Maria Pinińska-Bereś, którzy wyprzedzali o dekady dzisiejsze instalacje immersyjne. To nie tyle forma prac, ile nowa logika ich tworzenia, która łączy malarstwo, rzeźbę, architekturę i happening. Za pierwsze dzieło environment w Polsce uznaje się „Studium przestrzeni” (1958) Wojciecha Fangora i Stanisława Zamecznika. W ramach wystawy można zobaczyć pięć rekonstrukcji realizacji environment – trzy z nich prezentowane są po raz pierwszy od momentu ich powstania. Oprócz rekonstrukcji ekspozycja obejmuje także dokumentację twórczości takich artystów jak Włodzimierz Borowski, Józef Szajna, Zbigniew Dłubak, Edward Krasiński, Zbigniew Gostomski i Zygmunt Targowski.
Maria Pinińska-Bereś, Galeria Współczesna, Warszawa, 1973, dzięki uprzejmości Fundacji im. Marii Pinińskiej-Bereś i Jerzego Beresia