Kultura obowiązkowa, 28 lipca – 3 sierpnia

Kultura obowiązkowa, 28 lipca – 3 sierpnia

( 28.07.2025 )

W Katowicach ulubiony festiwal Minta, a w Warszawie nasze kolegium z fajną muzyką. Rockowe staruchy w Warszawie, w Kołobrzegu pełna pompa, a w Jastarni hip-hop i house’y. No i Nyege Nyege na Lado w Mieście.

KDT: Kolegium Mint pod Trybuną
31 lipca, Plac Defilad, Warszawa

A co to za wydarzenie? Czy to najważniejszy event kulturalny tego lata? Tak! To spotkanie z redakcją Mint! W 70-tą rocznicę otwarcia V Światowego Festiwalu Młodzieży i Studentów. Jak bawiły się i świętowały wasi dziadkowie i babcie, możecie zobaczyć w Muzeum Warszawy. Magazyn Mint też jest młody i chce wam pokazać, jak bawić się dziś, więc na Placu Defilad spotkacie oczywiście całą redakcję. O 20 odbędzie się interwencja artysty wizualnego Gregor Różańskiego, który na historycznej Trybunie Honorowej na Placu Defilad czy też dzisiejszym Placu Centralnym, gdzie niegdyś przemawiali oficjele i wisiały sztandary, przygotował… sekret! Chwilę później pod Trybuną wystąpi bogdan sėkalski, czyli projekt muzyczny, który grał zarówno na OFF Festivalu, jak i na Great September. A później osoby DJ-skie związane z Mintem będą grały piosenki. 

Dziękujemy!

Ilustracja: Krystyna Engelmayer-Urbańska

Off Festival
1-3 sierpnia, Katowice

Kochamy OFF-a. Powody są chyba oczywiste. Jesteśmy millenialsami wychowanymi na przełomie wieków. Artur Rojek to nasz Thom Yorke, tylko nie jest przemądrzałym dupkiem, a zamiast tego robi fajny festiwal z dobrą muzyką. Oczywiste jest więc, że co roku spędzamy trzy dni w Katowicach, słuchając tejże fajnej muzyki. A w tym roku będzie wyjątkowo dobrze (to kłamstwo, będzie tak samo dobrze, jak zawsze, bo zawsze jest dobrze). James Blake to ulubiony artystów smutnych osób znany z umiejętności pisania pięknych, melancholijnych piosenek. Nilüfer Yanya to artystka, która zamiast zostać członkinią girlsbandu podjęła decyzję, by skupić się na songwritingu i każdy z nas powinien za to dziękować Bogu. W Katowicach pojawi się rok po wydaniu swojego trzeciego longplaya „My Method Actor”. Kneecap to oczywiście jeden z najgłośniejszych zespołów ostatnich miesięcy. Irlandczycy to idealny przykład, jak należy tworzyć muzykę zaangażowaną politycznie. A przed ich występem w Katowicach możecie przeczytać rozmowę z muzykami, którę przeprowadził Jakub Knera dla Minta. Do zobaczenia.

Dziękujemy!

Kneecap, fot. Peadar Gill

Queens of the Stone Age
30 lipca, COS Torwar, Warszawa

Jeśli ktoś jeszcze nie wie, czym jest „desert rock”, to niech przyjdzie na Torwar. Josh Homme i jego ferajna z Queens of the Stone Age przylecą 30 lipca do Warszawy i przypomną nam, że rock nie umarł – tylko trochę się spocił i popił na kalifornijskiej pustyni. Albo po prostu dogorywa, a my nadal słuchamy tych samych (teraz już) 50-latków. QOTSA to zespół, który zaczynał od dzikich imprez z generatorem pośrodku niczego, a dziś wyprzedaje hale na całym świecie. Od „No One Knows” po „Emotion Sickness” – ich katalog to historia gitarowego grania XXI wieku. Sam bardzo dobrze pamiętam, jak oglądałem ich teledyski, gdy programy Vivy leciały na TVN-ie, a niestety nie wychowywałem się w domu z kablówką i te sobotnie poranki z Małgo i typem, którego imienia nie pamiętam, były istotne dla kształtowania mojego gustu. Ale najważniejsze: to jeden z ulubionych zespołów Antony’ego Bourdain. I nie wiem, czy dla was ma to znaczenie, ale dla mnie ma. Bo Tony był fajnym chłopem.

Dziękujemy!

Queens of the Stone Age. Materiały prasowe organizatora

Lado w Mieście: Nyege Nyege Takeover 
1 sierpnia, Barka, Warszawa

Nie ma lata bez Lada, nie ma sensu bez tańca, a już na pewno nie ma sensu nie być na Barce, gdy jest tam Nyege Nyege. Tego wieczoru posłuchamy tylko kobiecego składu pełnego muzycznego ognia, basu, chaosu i pomysłowości, jaką ma tylko wytwórnia z Kampali. Zagrają m.in. Binghi – samouk z Rwandy, która miksuje afrykański underground z karaibskim house’em i ma flow przypominające teleportację z Kigali do Detroit. Catu Diosis, której sety są tak dynamiczne, że nie wiadomo, czy tańczyć, czy odprawiać modlitwy pochwalne za taką muzykę. Do tego PÖ, która miksuje dancehall z kuduro jakby to była bułka z masłem, choć bardziej przypomina granat z opóźnionym zapłonem. Na deser (albo raczej na przedawkowanie) Queen Asher i Rehema Tajiri to matka i córka z Tanzanii, które wzięły scenę singeli za włosy i zrobiły z niej rodzinny biznes z emocją i eksperymentem w tle. Jeśli jeszcze nie znacie singeli, to po tym występie będziecie mieli nową obsesję.

Sunrise Festival
1-3 sierpnia, Podczele, Kołobrzeg
 

Dziękujemy!
( Sztuka ) ( Recenzja ) ( Agata Pyzik )

Prawdziwie heroiczny wysiłek. Agata Pyzik o nowej wystawie w Zachęcie „O czym wspólnie marzymy?”

Pamiętacie jeszcze, jak house i trance płynęły z głośników kołobrzeskiego amfiteatru? My też nie, bo od tamtej pory minęły dwie dekady i modne było hejtowanie elektroniki. Od 2019 impreza odbywa się na terenie byłego lotniska w Podczelu, co oznacza: więcej scen, więcej basu i więcej ludzi w neonowych ciuchach, którzy zapomnieli, że kiedyś EDM miał wiele wspólnego z undergroundem. W tym roku czeka na was sześć scen, ponad setka artystów i wszelkie możliwe odcienie muzyki elektronicznej: od euforycznego trance’u po techno dla ludzi z problemami emocjonalnymi. Do tego pirotechnika, scenografia większa niż niejedna kamienica i nagłośnienie, które sprawi, że drony zaczną wariować. Będzie Armand van Helden, Adam Beyer i Steve Angello. Czy Sunrise to polski Tomorrowland? I don’t know. Jestem za biedny.

Salt Wave by Porsche
1-2 sierpnia, Lotnisko Jastarnia, Półwysep Helski

Dziękujemy!

Warhaus. Materiały prasowe Salt Wave by Porsche

Salt Wave jest dziwnym wydarzeniem. Mówię poważnie. Nie żeby było źle, po prostu jest dziwną mieszanką polskiego hip-hopu i elektroniki, której przedstawiciele, chociaż oczywiście bardzo znani, nadal nie są wielkimi gwiazdami mainstreamu. W Jastarni na wydarzeniu sponsorowanym przez Porsche wystąpią m.in. Oki, Bedoes 2115 i Mrozu, czyli osoby z przestrzeni rapowej, których w Polsce zna każdy i którzy, jak donoszono po koncercie Quebo na Narodowym, mają przejąć po nim pałeczkę. W tym samym czasie będzie okazja potańczyć do GusGus, Catz’n Dogz oraz Acid Araba. Co za interesująca, dziwna, ale fajna mieszanka. No i będzie występował skład Franka Leena & Blinders, którzy nazywają się Mint, więc nie mogliśmy o nich nie wspomnieć. 

( Mintowe Ciasteczka )

Nasza strona korzysta z cookies w celu analizy odwiedzin.
Jeżeli chcesz dowiedzieć się jak to działa, zapraszamy na stronę Polityka Prywatności.