Kultura obowiązkowa 29.06-5.07

Kultura obowiązkowa 29 czerwca – 5 lipca

( 29.06.2026 )

Poznań po raz kolejny staje się miejscem spotkania twórców animacji z całego świata, Open’er gromadzi gwiazdy światowej muzyki, a Geordie Greep wraca do Polski z trzema klubowymi koncertami. W tym tygodniu polecamy także wystawy Angeliki Puff, Jakuba Sobczyńskiego i jubileuszową „Historię towarzyską”, a także letnie spotkania pod znakiem Splotu Słonecznego, pierwszy festiwal naturokultury „Zielono Mi!” i miasto widziane oczami dzieci.

Festiwal Animator

4–12 lipca, Poznań

Jeżeli przez lata wydawało wam się, że animacja kończy się na Pixarze albo nostalgicznych wspomnieniach z Cartoon Network, to Animator po raz kolejny udowodni, jak bardzo byliście w błędzie. Przez dziewięć dni Poznań stanie się miejscem spotkań ludzi, którzy rysują, animują, modelują i wymyślają te światy, gdzie potem spędzamy setki godzin wpatrzeni w ekran.

W tym roku przyjedzie m.in. John R. Dilworth, twórca „Chojraka, tchórzliwego psa”, czyli serialu odpowiedzialnego za znaczną część dziecięcych traum wielu millenialsów. Będą też animatorzy pracujący przy filmach Wesa Andersona i Guillermo del Toro, twórcy związani z MTV, anime i współczesną kulturą wizualną. Do tego spotkania, masterclassy, VR, konkurs animowanych teledysków i setki filmów z całego świata.

Animator od lat ma opinię wydarzenia, na którym można zobaczyć przyszłych laureatów Oscarów, zanim staną się laureatami Oscarów. A skoro już o Oscarach mowa – do Poznania przyjedzie także Maciek Szczerbowski, współtwórca nagrodzonej przez Akademię animacji „Dziewczynka, która płakała perłami”. Czasami warto wyjść z kina z przekonaniem, że świat jest większy niż algorytm Netfliksa.

Dziękujemy!

„Chojrak, tchórzliwy pies”, reż. John R. Dilworth

Angelika Puff, „Hairline”

2 lipca – 6 września, Galeria EL, Elbląg

Włosy to dziwna sprawa, zwłaszcza gdy masz ich coraz mniej. Potrafią być symbolem siły, atrakcyjności, buntu, religii albo rodzinnej traumy. Można je ścinać, zapuszczać, przechowywać w medalionach albo zostawiać na poduszce. Dla Angeliki Puff stają się punktem wyjścia do opowieści o pamięci, dziedziczeniu i rodzinnych więzach, których czasem nie da się przeciąć nawet najostrzejszymi nożyczkami. W tym kontekście dodam, że mój 10-letni syn nagminnie wyśmiewa się z moich zakoli, a ja nie mogę się doczekać, aż geny jego dziadka zaczną pracować na jego głowie i będę mógł robić mu to samo.

*Reklama

Wystawa „Hairline” rozwija się wokół kobiecej genealogii, rodzinnych historii i doświadczenia życia pomiędzy miejscami. Artystka pochodząca ze Śląska, a dziś mieszkająca w Amsterdamie, splata osobiste wspomnienia z refleksją nad migracją, domem i tym wszystkim, co zostaje w człowieku długo po wyjeździe. W przestrzeni dawnego kościoła pojawią się włókna, korzenie, nici, włosy i organiczne struktury przypominające rodzinne relacje – czasem wspierające, czasem duszące.

Brzmi poważnie? Bo trochę takie jest. Ale są wystawy, które nie próbują niczego tłumaczyć, tylko pozwalają pobyć chwilę z własnymi wspomnieniami. „Hairline” wydaje się właśnie jedną z nich. Podczas wernisażu odbędzie się performans „Vinculum”, którego tytuł po łacinie oznacza zarówno więź, jak i okowy. I w sumie trudno o lepsze podsumowanie relacji rodzinnych.

Dziękujemy!

Angelika Puff, „Sanktuarium”, 2026, dzięki uprzejmości artystki i Galerii EL

„Historia towarzyska”

30 czerwca – 12 września, Galeria Promocyjna, Warszawa

Sztuka sztuką, ale wszyscy wiemy, że życie artystyczne od zawsze opierało się również na rozmowach, znajomościach, plotkach i przypadkowych spotkaniach przy winie. Właśnie temu poświęcona jest wystawa „Historia towarzyska”, przygotowana z okazji 70-lecia galerii przy Rynku Starego Miasta 2.

W ciągu ostatnich siedemdziesięciu lat przez to miejsce przewinęło się ponad tysiąc osób artystycznych, a archiwum galerii wypełniły fotografie, listy, katalogi i dokumenty będące śladem relacji budowanych przez kolejne pokolenia. Wystawa nie jest więc klasyczną lekcją historii instytucji. Bardziej przypomina próbę odpowiedzi na pytanie, czym właściwie jest galeria, kiedy zdejmiemy ze ścian wszystkie obrazy.

Do pracy z archiwami zaproszono młode osoby artystyczne, które potraktowały historię miejsca jako materiał do własnych interpretacji. Są tu nieudane obrazy zamienione w obiekty, alternatywne wersje wydarzeń zapisanych na archiwalnych fotografiach oraz refleksje nad porządkowaniem pamięci. Trochę wystawa o sztuce, trochę o ludziach, którzy ją tworzą, a trochę o tym, że bez rozmów po wernisażach historia polskiej sztuki wyglądałaby zupełnie inaczej.

Dziękujemy!

 Galeria Promocyjna, mat. prasowe

Jakub Sobczyński, „Sam sobie wybiorę, na którym krześle usiądę”

4 lipca – 7 sierpnia, MOLSKI gallery, Poznań

Niektórzy artyści szukają wielkich tematów. Jakub Sobczyński maluje pomarańcze na stole, znajomych na plaży, ludzi przechodzących przez ulicę i światło wpadające do mieszkania. I właśnie dlatego warto zwrócić na niego uwagę.

*Reklama

Laureat ostatniej Bielskiej Jesieni i student warszawskiej ASP buduje swoje obrazy z codziennych obserwacji. Fotografuje rzeczy pozornie nieistotne, a później zamienia je w malarskie kompozycje, w których najważniejszą rolę odgrywa kolor. Widać tu fascynację polskim koloryzmem, ale bez akademickiego zadęcia i muzealnego kurzu.

Tytuł wystawy został zaczerpnięty z piosenki Kacperczyków i brzmi trochę jak deklaracja młodego artysty, który nie zamierza nikogo pytać o pozwolenie. Obrazy Sobczyńskiego nie próbują opowiadać wielkich historii. Zadają za to proste pytanie: dlaczego czasem zwykły stos pomarańczy albo przypadkowo uchwycona sylwetka zostają z nami na dłużej niż większość rzeczy, które oglądamy każdego dnia?

Dziękujemy!

Jakub Sobczyński, „Sabinka w sklepie z antykami”, 2026, dzięki uprzejmości artysty i MOLSKI gallery

Open'er Festival

1–4 lipca, Lotnisko Gdynia-Kosakowo

Są festiwale, na których jedziesz dla jednego koncertu. I jest Open'er, na którym co godzinę trzeba podejmować dramatyczne decyzje, kogo odpuścić. Bo przecież nie da się być jednocześnie pod sceną The Cure, Kneecap i Davida Byrne'a. A szkoda.

Dziękujemy!
( Arek Kowalik )

Kultura obowiązkowa, 26 sierpnia – 1 września

Tegoroczny skład po raz kolejny wygląda jak playlista kogoś, kto nie uznaje gatunkowych granic. Będą Nick Cave & The Bad Seeds, Florence + The Machine, Calvin Harris, Halsey, Jennie, Clipse, IDLES, Sofi Tukker, PinkPantheress, Martin Garrix czy Peggy Gou. Do tego mocna reprezentacja Polski – od OKI'ego, przez Błoto, Kasię Lins, Ralpha Kaminskiego, aż po Skok, Lordofon i Kubę Więcka, który tym razem pojawi się w duecie z Kozą.

Dawno, dawno temu każdy z moich znajomych jeździł na Open’era. Ten czas już minął, ale jeśli lubicie muzykę, omdlenia od słońca i bieganie ze znajomymi po polu – musicie się tam pojawić. Ja w tym czasie będę siedział na działce, oglądając nagrania koncertowe na YouTubie.

Dziękujemy!

Zara Larsson

 „Modele wspólnoty” 
27 czerwca – 1 września, Gdańskie Centrum Sztuki Współczesnej 

Jak powinno wyglądać miasto tworzone z perspektywy dzieci? Wystawa „Modele wspólnoty” zamienia przestrzeń Gdańskiego Centrum Sztuki Współczesnej w miejsce wspólnego projektowania i zabawy. Duet BudCud, nawiązując do legendarnego projektu Palle Nielsena z 1968 roku, stworzył otwartą przestrzeń, którą najmłodsi mogą kształtować według własnych pomysłów. To nie tylko zaproszenie do swobodnej zabawy, lecz także refleksja nad rolą dzieci w projektowaniu przestrzeni publicznej, współodpowiedzialnością za wspólne otoczenie oraz znaczeniem wolności, która zawsze wiąże się z relacjami z innymi.

Dziękujemy!

 

Festiwal „Zielono Mi!”
4-5 lipca, Bialystok i Tykocin

Przyroda, kultura i sztuka spotkają się podczas pierwszej edycji Festiwalu Naturokultury „Zielono Mi!”, który odbędzie się w Białymstoku i Tykocinie. Program łączy koncerty, debaty, spacery przyrodnicze, spektakle, warsztaty i spotkania autorskie, zachęcając do refleksji nad relacją człowieka z naturą i lokalnym dziedzictwem. Wśród gości znaleźli się m.in. Katarzyna Herman, Julia Kamińska, Dorota Sumińska, Karolina Cicha, Sw@da x Niczos, Natalka Suszczyńska, Aneta Prymaka-Oniszk oraz Kolorek – Turysta z Podlasia. Festiwal stawia na wspólnotowość, edukację i odkrywanie regionu z nowej perspektywy.

Dziękujemy!

Geordie Greep

4 lipca – Hype Park, Kraków 

5 lipca – Niebo, Warszawa
10 sierpnia – 2progi, Poznań

Geordie Greep to ten typ artysty, przy którym zaczynamy podejrzewać, że sami za mało ćwiczyliśmy na gitarze, za mało słuchaliśmy jazzu i ogólnie zmarnowaliśmy młodość. W wieku, w którym większość ludzi nadal próbuje ogarnąć własny kalendarz, on zdążył współtworzyć zespół Black Midi, stać się jedną z najważniejszych twarzy sceny Windmill i nagrać solowy album „The New Sound”. Jest to irytujące. Młodzi zdolni artyści wkurzali mnie, gdy sam byłem młody i niezbyt zdolny. Teraz nie jestem młody, nie jestem zdolny, a takich artystów jak mrówków i nic tylko im zadrościć.

Po zeszłorocznym występie na OFF Festivalu Geordie Greep wraca do Polski na trzy klubowe koncerty: w Krakowie, Warszawie i Poznaniu. To dobra wiadomość, bo jego muzyka najlepiej działa z bliska – gdy można zobaczyć, jak absurdalna precyzja zmienia się w kontrolowany chaos. 

Dziękujemy!

Georgie Greep

Splot Słoneczny

co niedzielę, Tunelowa 2A, Warszawa

Splot Słoneczny to już niemalże rytuał, gdzie równie ważne jak muzyka jest to, że możesz trzy godziny porozmawiać z kimś, kogo nigdy wcześniej nie spotkałeś (nie napiszę żartu na ten temat). Nowa miejscówka przy Tunelowej, pięć minut od Dworca Zachodniego, ma wszystko, czego potrzeba do niedzielnego resetu: zachód słońca, parkiet pod gołym niebem i selekcję, która nie próbuje za wszelką cenę udowodnić, że jest najmądrzejsza w mieście. Jeśli macie ochotę spędzić dzień z dobrą muzyką, to wpadajcie. Jeśli nie – to też wpadajcie, odpoczniecie. Dajcie sobie szansę na miłą niedzielę.

Dziękujemy!

Splot Słoneczny, mat. prasowe

( Mintowe Ciasteczka )

Nasza strona korzysta z cookies w celu analizy odwiedzin.
Jeżeli chcesz dowiedzieć się jak to działa, zapraszamy na stronę Polityka Prywatności.