A w teatrze Masłowska, Tokarczuk i Han Kang. 5 spektakli, na które warto czekać tej jesieni
( 15.10.2025 )
Pierwsza część sezonu teatralnego 2025/2026 będzie obfitować w spektakle skoncentrowane na pytaniach o napięcie i różnicę między tym, co ludzkie/ arcyludzkie/ nadludzkie a tym, co „nieludzkie” oraz przez ludzi zaprzepaszczone, zepsute i wykorzystane. Tegoroczna jesień w teatrze to jednak nie tylko premiery, ale także czas transferów oraz debiutów w fotelach dyrektorskich.
Armatnie mięso
Z początkiem września Jan Klata objął stery w Teatrze Narodowym w Warszawie, gdzie przygotowuje właśnie planowaną na 22 listopada premierę spektaklu Termopile polskie. Jest to jego drugie podejście do nieznanego szerzej tekstu Tadeusza Micińskiego – po raz pierwszy zmierzył się z nim w 2014 roku w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Reżyser spina więc ostatnią dekadę w złowieszczą dla mieszkańców Europy Wschodniej „fantasmagorię o przeklętym losie […], o cieniu, który Fatum rzuca na kolejne pokolenia armatniego mięsa Historii”.
Inna rzecz, że ostatnio nowy dyrektor Teatru Narodowego skupia na sobie sporo uwagi. Pięcioletnią kadencję zainaugurował pokazami blackmetalowego Wesela – słynnego przedstawienia, którym żegnał się w 2017 roku z fotelem dyrektora w Narodowym Starym Teatrze im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie. I jakby nie dość tych fajerwerków – 13 września uświetnił stulecie Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie niebywale błyskotliwym wystawieniem Krzyżaków Henryka Sienkiewicza, sprowadzając wojnę polsko-krzyżacką do… kibicowskiej ustawki, a dwa dni później ogłosił pięć premier na pierwszy jego sezon na warszawskiej scenie narodowej, wśród których znalazł się między innymi Niewyczerpany żart Davida Fostera Wallace’a w reżyserii rapera Kamila Białaszka (premiera 13 grudnia).
(Pod)dziecko
Z kolei debiutująca na stanowisku dyrektorki Maja Kleczewska przygotowuje właśnie dla Teatru Powszechnego im. Zygmunta Hübnera w Warszawie zaplanowaną na 25 października premierę spektaklu Sublokatorka. Instrukcja przeżycia według prozy Hanny Krall, w adaptacji Grzegorza Niziołka. Już sama lista współtwórców intensyfikuje oczekiwania, ponieważ za scenografię odpowiada stały współpracownik Łukasza Twarkowskiego – Fabien Lédé, a za muzykę Cezary Duchnowski, który skomponował muzykę do Najlepszego miasta świata, czyli operowego hitu tej jesieni, na motywach książki Grzegorza Piątka (reż. Barbara Wiśniewska, premiera 19 września w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej w Warszawie).
Ciekawe, że w trzynastoosobowej obsadzie znajduje się aż sześć osób spoza zespołu Teatru Powszechnego (w tym Agnieszka Przepiórska). Możliwe zatem, że w związku z tak licznymi zmianami na kierowniczych stanowiskach, w najbliższych miesiącach na scenach polskich dojdzie także do aktorskich transferów.
Trwają próby do spektaklu Sublokatorka. Instrukcja przeżycia w reż. Mai Kleczewskiej. Fot. Karolina Jóźwiak
Rzeź nieludzkiego
Tymczasem Narodowy Teatr Stary nadal skupia uwagę na Katarzynie Kozyrze. Dość przypomnieć, że w czerwcu 2025 roku artystka zadebiutowała na krakowskiej scenie jako reżyserka Rewizją procesu Jezusa – spektaklem przygotowanym wespół z Krysią Bednarek i stanowiącym kolejną odsłonę jej fascynacji Ziemią Świętą oraz nauczycielem z Nazaretu (vide: cykl Szukając Jezusa).
Rewizja procesu Jezusa wraca na deski Starego Teatru w dwóch krótkich setach w październiku i listopadzie, zaś Michał Borczuch przygotowuje na 15 listopada premierę spektaklu Piramida zwierząt. Widowisko nawiązuje do słynnej rzeźby pod tym samym tytułem, którą Kozyra wykonała w 1993 roku ze spreparowanych zwierząt. Instalacja pytająca konsumentów mięsa o ich stosunek do faktu uśmiercania zwierząt w zamierzeniu Borczucha i dramaturga Mateusza Górniaka ma stanowić punkt wyjścia „do refleksji nad szerszym wpływem sztuki krytycznej na społeczeństwo i politykę lat 90.”, uwzględniając ogromną rolę, jaką odegrali w tym procesie artyści z kultowej Kowalni niedawno zmarłego artysty i performera Grzegorza Kowalskiego.
Niechęć wobec ludzkiego
Podobną optykę prezentuje zeszłoroczna noblistka Han Kang w Wegetariance, której adaptację zaprezentuje Paweł Miśkiewicz 4 grudnia na deskach Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. Tytułowa bohaterka pragnie powrócić do natury, ale klasyczny topos nie realizuje się w jej przypadku w (po)etyce idylli, lecz w gestach bezgłośnej, choć niebywale radykalnej „odmowy, która – w przeciwieństwie do biernego »wolałbym nie« kopisty Bartleby’ego – staje się aktywnym gestem sprzeciwu wobec przemocy świata, próbą wyrwania się z jego opresyjnych struktur – nawet za cenę unicestwienia samej siebie”.
W krańcowo odmiennej (po)etyce niezgodę na przemoc wobec wszelako pojętych braci mniejszych wyraża Olga Tokarczuk w Prowadź swój pług przez kości umarłych – powieści, którą Lena Frankiewicz przeniesie na deski Teatru im. Stefana Jaracza w Łodzi ledwie dwa dni później, a zatem w mikołajki.
„Wegetarianka” na podstawie powieści noblistki Han Kang w reż. Pawła Miśkiewicza już 4 grudnia
Nieludzka rana
Natomiast Studio teatrgaleria w ramach prezentu gwiazdowego zamierza 19 grudnia pokazać prapremierowo Magiczną ranę Doroty Masłowskiej, w reżyserii Radosława Maciąga. Do Innych ludzi Masłowską kojarzono przede wszystkim z TR Warszawa Grzegorza Jarzyny, ale od inscenizacji Bowie w Warszawie jej dzieła znajdują swoją publiczność w teatrze przy placu Defilad i zdaje się, że zmiana ta ma sporo sensu. Bowiem najnowsze książki Masłowskiej świetnie wpisują się w charakterystyczne dla tej sceny estetyki, poetyki i problematyki. Teatr ulokowany w samym sercu Warszawy idealnie nadaje się do wystawiania widowisk o „archetypowym megapolis, gdzie na jednej ulicy przecinają się drogi różnorodnych aktorów życia, pochodzących z pozornie odmiennych światów”, a jego mieszkańcy „przyjmują maski, kulturowo określone pozy, języki i nowomowy, odgrywając swój własny dramat w ramach politycznej współobecności […], tworzących labirynt postnowoczesnej, kapitalistycznej rzeczywistości”. Rzeczywistości – warto dodać – która nie spełniła pokładanych w niej nadziej, otwierając tym samym w bohaterach niemożliwą do zaleczenia lub zabliźnienia ranę.
Zdjęcie ze spektaklu „Bowie w Warszawie” reż. Marcin Liber, w Teatrze Studio. Fot. materiały prasowe