A co, jeśli śmierć to pasja bohatera? O „Męczenniku!” Kaveha Akbara

A co, jeśli śmierć to pasja bohatera? O „Męczenniku!” Kaveha Akbara

( 25.07.2025 )

Amerykanin irańskiego pochodzenia stworzył powieść kompletną, która, choć przebrana w szaty rewelacyjnego page-turnera, więcej mówi na temat irańskiej psyche niż biblioteka prac o charakterze naukowym.

Młody męczennik

W katastrofie lotu Iran Air 655 zginęło 95 osób. W katastrofie lotu Iran Air 655 zginęło 1000 osób. W katastrofie lotu Iran Air zginęło 290 osób. Tylko jedna z tych odpowiedzi jest prawidłowa. Opowiadajac o swojej książce „Męczennik!”, Kaveh Akbar dowodzi, że gdy 3 lipca 1988 roku amerykański krążownik USS Vincennes zestrzelił cywilny samolot lecący na trasie Bandar-e Abbas—Dubaj, zabijając na miejscu 290 pasażerów i członków załogi, zginęła idealnie obojętna dla świata liczba osób — zbyt mała, aby uczynić z tego historyczną katastrofę, zbyt duża, aby pozostać całkowicie prywatną tragedią rodzin ofiar.

Właśnie ta katastrofa stała się osią fabularną dla debiutanckiej powieści Akbara. Jej główny bohater, Cyrus Szams, traci wówczas matkę i jako brzdąc migruje wraz z ojcem do Stanów Zjednoczonych, zostawiając Iran za sobą na zawsze. Jego dorastanie w Ameryce nie przypomina jednak opowieści o irańsko-amerykańskiej diasporze, jakie znamy. Cyrus nie trafił do słonecznej Kalifornii, lecz do prowincjonalnej Indiany, jego milczący ojciec pracował i umarł na fermie tuczonych antybiotykami kurczaków, a innych Irańczyków bohater widywał głównie podczas rzadkich wizyt w irańskiej knajpie, gdzie i tak pracowali głównie Arabowie. Dlaczego więc Cyrus, chłopak ledwie mówiący po persku i niemal całkowicie pozbawiony kontaktu z ojczyzną, rozwija najbardziej irańską obsesję z możliwych — obsesję śmierci? Czy była to tragiczna śmierć matki, czy może wpływ epigenetyki? Kaveh Akbar, Amerykanin irańskiego pochodzenia, stworzył powieść kompletną, która, choć przebrana w szaty rewelacyjnego page-turnera, więcej mówi na temat irańskiej psyche niż biblioteka prac o charakterze naukowym.

Kiedy poznajemy Cyrusa, bohater pracuje jako aktor, który szkoli studentów medycyny z przeprowadzania wywiadów z śmiertelnie chorymi pacjentami lub ich rodzinami. To właśnie wtedy po raz pierwszy przekonujemy się, jak bliski jest chłopakowi temat śmierci. W pracy, która dla wielu byłaby emocjonalnie wyczerpującym koszmarem, Cyrus odnajduje się jednak doskonale. Kanalizuje w niej wszystkie swoje emocje i niewyleczone traumy, manipuluje egzaminowanymi osobami tak, aby jak najbardziej utrudnić im pomyślne przejście przez rozmowę, po czym — jak gdyby nigdy nic —wraca do wynajmowanego z przyjacielo-kochankiem mieszkania lub idzie na spotkanie AA. Bliscy grzmią: Cyrus, nie możesz tak dalej, chłopie, ta praca ma na ciebie zły wpływ. Ale co jeśli śmierć jest największą pasją Cyrusa? Co jeśli to jej właśnie poświęcił swoje życie?

Męczeństwo, jak zwykliśmy tłumaczyć termin szahа̄dat, to ważne zjawisko w irańskiej kulturze. Wbrew utartym przekonaniom nie jest to jedynie religijny akt poświęcenia (np. poprzez samobójczą śmierć, skojarzenie mylnie wywołane przez tzw. pas szahida), ale cały społecznie usankcjonowany system wartości: ideał heroizmu, matryca moralnej wyższości i wyraz duchowego triumfu. W Iranie szahа̄dat ma dwa filary.

Anioły śmierci

Pierwszego, przedislamskiego, możemy szukać w literackim pomniku języka perskiego, czyli średniowiecznym eposie „Szahnа̄me”. To poemat łączący wątki historiograficzne i mitologiczne, opisujący historię państwa od zarania świata. Ferdousi, twórca tego eposu heroicznego, od wieków zapoznaje Irańczyków z portretami postaci takich jak niewinny, zdradzony Sijawusz, archetyp wojennego bohatera Rustam czy ginący z jego ręki syn Sohrab. Śmierć bywa tu jedynie zwieńczeniem, koroną dla realizacji kluczowych irańskich wartości. Fundamentem zoroastryzmu jest bowiem walka jednostki w imię asza — prawdy, kosmicznego porządku, któremu przeciwstawione jest druj, czyli kłamstwo, chaos. Na tych przedislamskich historiach mali Irańczycy uczą się czytać, często zresztą sami noszą imiona starożytnych herosów — wciąż popularne i wyrażające dumę z tysięcy lat historii państwa.

Islamski komponent męczennictwa związany jest zaś stricte z historią szyizmu, mniejszościowego odłamu islamu, który w Iranie ma status religii państwowej. Szyizm wyrósł z niezgody na kształt sukcesji politycznej po śmierci proroka Muhammada. Zdaniem szyitów (początkowo nazywanych „alitami”), przewodnictwo powinien wówczas objąć jego zięć, Ali, w miejsce jego teścia Abu Bakra. W 680 roku pod Karbalą dochodzi do kluczowego dla szyitów wydarzenia — 72-osobowa karawana wnuka Alego, Husajna, została zaatakowana przez kilkutysięczne wojsko nowego kalifa. Alidzi bronili się dzielnie, wstrząsająca dysproporcja była jednak zabójcza. Najmłodsza ofiara, Ali Asghar, miała zaledwie kilka miesięcy. Do dziś obraz niemowlęcego ciała przeszytego włócznią jest jednym z częściej używanych w obrębie kultury szahа̄datu i można go spotkać na irańskich ulicach w formie bannerów czy muralów.           

*Reklama

Wydarzenia spod Karbali nie są jednak czymś, o czym Irańczycy uczą się w szkołach, ale co rok biorą w nich udział na nowo. W trakcie święta Aszura przypadającego na rocznicę śmierci Husajna i jego kompanów biorą udział w specjalnych procesjach czy jedynej rdzennej dla regionu formie teatru — ta’azije, sztuki odtwarzającej przebieg bitwy. W trakcie obchodów płaczą i głośno lamentują, co zewnętrznym obserwatorom może wydawać się nieszczere, lecz dla uczestników jest aktem prawdziwym i jednoczącym. Karbala przetworzona została jako uniwersalna metafora dziejowej niesprawiedliwości, a zarazem aktu bohaterstwa, nawet wobec sprawy w oczywisty sposób przegranej. Dlatego też tak często wykorzystywano ją w dyskursie politycznym, za każdym razem, gdy Irańczycy czuli się zdradzeni lub wykorzystani.

Opętany obsesją śmierci Cyrus Szams jest więc prawdziwym spadkobiercą kultury swoich rodziców. Choć wychował się w Stanach, a irańskie dziedzictwo zna piąte przez dziesiąte, sam z siebie wpada na pomysł, aby stworzyć dzieło poświęcone męczennictwu. Jakie miałoby ono być? Bohater sam do końca nie wie, instynktownie czuje jednak, że w sposób szczególny fascynuje go męczennictwo laika — zwykłego człowieka, który decyduje się umrzeć za sprawę, a tym samym umiera w sposób piękny. Człowieka, który nie jest religijnym ekstremistą, skrajnym nacjonalistą lub innym rodzajem obsesjonata. Jak umrzeć w taki sposób? To kwestia, która intryguje Cyrusa od dzieciństwa, a jego zmagania z tym tematem poznajemy w formie fragmentów pliku KSIĘGAMĘCZENNIKÓW.docx. To jego poetycko-pamiętnikarska próba stworzenia „elegii o ludziach, których nigdy nie poznał”.

[…]

Dziękujemy!
( Sztuka ) ( Rozmowa ) ( Joanna Kinowska )

Kim są zwierzęcy agenci?

Jak wspomniałam na początku, irański szahа̄dat to nie tylko śmierć, ale cały system wartości osadzonych na heroizmie i walce o dobro. Niemal wszystkie postaci, które odgrywają istotne role w życiu głównego bohatera, to jakiegoś rodzaju męczennicy o sprawę: małą, prywatną lub codzienną. Ojciec Cyrusa — jako pierwszy z pokolenia migrantów — był pracownikiem fizycznym, a samotne ojcostwo i trud migracji uczyniły z niego człowieka zamkniętego i milczącego, ale każdego dnia na nowo walczącego o byt dla swojego syna. Wuj Cyrusa to duch człowieka, ofiara traumy po wojnie iracko-irańskiej. Na polu bitwy koił umierających, oferując im ostatni akt czułości i ciepła przed śmiercią, Z kolei Orkide, umierająca na raka artystka i performerka, ostatnie dni życia poświęciła na oswajanie ludzi ze śmiercią.     

Na tle tego panteonu codziennych herosów szczególnie wyróżnia się jedna postać. To matka Cyrusa, zmarła w tragicznym locie Iran Air 655, na kilka miesięcy po urodzeniu syna. Bohater całe życie zmaga się z jej śmiercią — nie tylko dlatego, że został wówczas sierotą. Na kolejnych stronach książki poznajemy szczegóły i odsłony tej tragedii, zarówno poprzez fragmenty doniesień medialnych, jak i odmalowane w reakcjach Amerykanów spotykanych przez Cyrusa na swojej drodze. Ku jego zaskoczeniu o zestrzeleniu przez USS Vincennes pasażerskiego samolotu… nikt nie wie.

Po co więc zmarła matka Cyrusa? Poniosła bezsensowną śmierć, która zostawiła niezabliźnioną ranę w sercu syna. 3 lipca 1988 roku jako młoda matka sama leciała do Dubaju, aby spotkać się z rodziną i trochę odpocząć. Nie była ani irańską, republikańską tajną agentką, ani monarchistką biorącą udział w spisku, co pozwoliłoby jej chociaż umrzeć w imię jakiejś idei. Czuła się na tyle dobrze, na ile dobrze może się czuć zmęczona połogiem kobieta, śmierć nie mogła być więc żadnym ukojeniem. Po co zmarła? Po to, aby kolejni napotykani Amerykanie nawet nie wiedzieli, że ich wojsko zestrzeliło kiedyś przypadkowo taki samolot?

„Męczennik!” (ang. „Martyr!”) to powieść napisana w języku angielskim, w którym z rzadka spotyka się rzeczowniki posiadające rodzaj gramatyczny. W języku perskim z kolei nie ma go wcale, a opisywana płeć rozpoznawana jest kontekstowo. Tłumacząc książkę na polski, Jerzy Kozłowski musiał jednak dokonać wyboru, narzucając niejako tor jej interpretacji. Ja natomiast w „Męczenniku!” widzę cały szereg potencjalnych tytułowych bohaterek i bohaterów. Męczennikami są więc ojciec i wuj Cyrusa, męczennicami są chora na raka Orkide oraz tragicznie zmarła matka, męczennikiem jest też sam Cyrus, całkowicie podporządkowując się śmierci. Ich męczeństwo wprowadzane jest stopniowo, za pomocą rozdziałów poświęcone kolejnym bohaterom z otoczenia Szamsa. To poprzez ich doświadczenia i traumy zaczynamy rozumieć, jak ukształtowała się wizja świata głównego bohatera, całe jego dziedzictwo bólu i poświęcenia. Ta układanka to właśnie irański szahādat. Tym razem jednak nie ujawnił się on ani w Karbali, ani w Teheranie, ale podłej mieścinie w amerykańskim stanie Indiana.

okładka

„Męczennik”, Kaveh Akbar, przeł. Jerzy Kozłowski, Wydawnictwo Filia

( Mintowe Ciasteczka )

Nasza strona korzysta z cookies w celu analizy odwiedzin.
Jeżeli chcesz dowiedzieć się jak to działa, zapraszamy na stronę Polityka Prywatności.