I taki to był tydzień w kulturze. Polska kuchnia na Złotych Globach i Paszporty Polityki
( 16.01.2026 )
Po gali Złotych Globów wiemy, że Polacy gotują w garnkach nad ogniskiem, Sean Penn wyznacza kolejny retro-trend, bo tym razem zaanonsował styl weselnego wujka, który czekając na barszcz z krokietem, musi sobie przyćmić przy stole, a najlepszym aktorem jest Timothée Chalamet. Za rolę w „Wielkim Martym” należy mu się Glob, Oscar i złoty pomnik z paletką do ping-ponga w ręku.
Jak tam wasz 2016challenge? Ja przypomnę, że w 2016 roku Wrocław został Europejską Stolicą Kultury, co skończyło się katastrofą dla kultury tego miasta. 17 stycznia 2026 roku Bielsko-Biała zostanie pierwszą Polską Stolicą Kultury. Życzę mojemu rodzinnemu miastu, żeby ten challenge skończył się dla niego lepiej, bo Bielsko i kultura na to zasługują.
Zaczynamy sezon nagród. Po gali Złotych Globów wiemy, że Polacy gotują w garnkach nad ogniskiem, Sean Penn wyznacza kolejny retro-trend, bo tym razem zaanonsował styl weselnego wujka, który czekając na barszcz z krokietem, musi sobie przyćmić przy stole, a najlepszym aktorem jest Timothée Chalamet. Za rolę w „Wielkim Martym” należy mu się Glob, Oscar i złoty pomnik z paletką do ping-ponga w ręku. W Polsce rozdano Paszporty, dzięki którym wiemy, że redakcja „Polityki” też podąża za trendami, tym razem z przyszłości, i nagrodę przyznała osobie, której dzieło premierę ma dopiero za kilka tygodni. Trochę współczuję artystom, którzy z powodu nagród czują presję jeszcze przed konfrontacją z publicznością. Ale i tak warto było być na tej gali, bo nagrodzono wartościowe postaci, bez wyjątku. A najlepszą puentą było nagrodzenie Tomasza Lipińskiego, który odebrał specjalne wyróżnienie i powiedział, że jest „Kreatorem Kultury, ale bez emerytury”. A władza siedziała na widowni i klaskała.
W internecie głośno o hokejowo-tożsamościowym serialu „Heated Rivalry”, który nie miał jeszcze polskiej premiery, ale może ze względu na zimową aurę sprawił, że coś tam się w internecie poruszyło. Ja się cieszę, bo a) Hokej to najlepszy sport, b) do TVP wróciło NHL, c) wciąż zaskakuje mnie to, że kultura potrafi wybrać sobie dyscyplinę sportu, której nawet w Stanach nie ogląda prawie nikt, i zrobić z tego hit. To nie po raz pierwszy, bo kto się wychował w latach 90., ten musiał zobaczyć „Potężne Kaczory”. Tamten film sprawił, że po latach w NHL zarejestrowano klub o tej samej nazwie. Mam nadzieję, że ten serial sprawi, że część sportowców poczuje więcej odwagi, by mówić o tym, kim są.
„Heated Rivalry”, fot. Sabrina Lantos/HBO Max