Kultura obowiązkowa, 31 marca – 6 kwietnia
Filmy queerowe w całej Polsce, a pod Dworcem Centralnym w Warszawie premiera powieści „Ćpun i Głupek”. Ssanie, umieranie, wybielanie w Galerii Hos i Muzeum Etnograficznym w Warszawie, a do tego solowe wystawy Dashy Chechushkovej oraz Agaty Bogackiej. Poza tym planszówki we Wrocławiu i krótkie metraże z Rumunii w stolicy.
To już 16. edycja festiwalu, który w tym roku będzie świętował queerowość śmiechem. Filmy zostaną zaprezentowane w ramach dziewięciu sekcji, w tym dwóch nowych – S€X WORK oraz Queer Golden Raspberry Awards. W programie znajdą się produkcje, które miały premierę na najważniejszych światowych festiwalach takich jak Sundance oraz festiwale w Toronto, Berlinie i Cannes. Jak podkreślają organizatorzy, LGBT+ Film Festival to nie tylko święto kina, ale również przestrzeń, która daje szansę na budowanie otwartego i nowoczesnego świata. Tegoroczna edycja odbędzie się w dziewięciu miastach, a dla tych, którzy nie będą mogli uczestniczyć w pokazach osobiście, wszystkie filmy będą dostępne online na Outfilm.pl. „Rewolucja ma kolor tęczy i brzmienie niekończącego się śmiechu” – czas więc do niej dołączyć!
Dla millenialsów przejścia podziemne pod Dworcem Centralnym to zupełnie inne miejsce, niż mogłoby się wydawać. Lata temu tętniły życiem – znajdowały się tam bary kawowe, w których można było usiąść i spotkać ludzi wychodzących z więzienia, chłopaków na przepustce z wojska i innych ciekawych przechodniów. Było to miejsce, gdzie przecinały się drogi osób z zupełnie różnych światów – tak bardzo od siebie odległych, że każdy domorosły pisarz marzył o tym, by przenieść usłyszane tam historie na papier. Dziś, gdy wspomnienia o tamtych przejściach nieco już wyblakły, ich przestrzeń wypełni sztuka. Wystawione zostaną prace dziewięciorga artystów i artystek, w tym Zuzanny Bartoszek, Adana Nehringa i Connora Crawforda. Będzie też można posłuchać Mateusza Górniaka, który przedpremierowo przeczyta fragmenty swojej powieści „Ćpun i Głupek”.
„Serce to pompa ssąco-tłocząca” jest zdaniem usłyszanym na biologii, które pamiętam do dziś. Tematem wystawy „Mammals & Suckers” jest motyw ssania oraz ekstrakcji. Ida Karkoszka i Karolina Wysocka w swoich pracach zastanawiają się nad relacjami między technologią i ciałem i pokazują, jak działa przemysłowa eksploatacja. Główną część ekspozycji stanowią dwie wielkoformatowe instalacje. „Smak radości” Idy Karkoszki to cykl rzeźb w alabastrze odnoszący się do procesu karmienia, który jest zestawiony przemysłem zwierzęcym. Z kolei Karolina Wysocka zaprezentuje „Rozbijanie rtęci” – instalację inspirowaną historyczną maszynerią medyczną i hodowlaną.
TBA zaprasza na swoją trzecią wystawę, która jest zarazem pierwszą solową ekspozycją ukraińskiej artystki Dashy Chechushkovej w Polsce. W warszawskiej galerii zobaczymy serię nowych prac artystki, w których ona sama stara się lepiej zrozumieć dziwaczność codziennego życia w kontekście trwającej w Ukrainie wojny.
Chechushkova to artystka urodzona w 1999 roku w Odessie, w latach 2020-2022 była aktywną członkinią kolektywu kreatywnego OSRZ-2. W swoich solowych pracach mierzy się z wojną w Ukrainie wojną, nie popada jednak w rozpacz i odnajduje nadzieję w drobnych aspektach rzeczywistości, którą opisuje.
Wybielanie historii to temat obecny w naszej kulturze od zawsze. Najnowsza wystawa Państwowego Muzeum Etnograficznego podejmuje go w odważny sposób, bo instytucja konfrontuje się z własną przeszłością i analizuje kolonialne schematy w ukazywaniu świata, które sama uprawiała. Tytuł ekspozycji odnosi się również do mitu „kolonialnej niewinności” Polski oraz innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Kolekcja muzeum powstała w 1888 roku i zawiera między innymi obiekty przywiezione z Kamerunu przez Leopolda Janikowskiego. Jego podróż ze Stefanem Szolcem-Rogozińskim – uznawana za „pierwszą polską ekspedycję do Afryki” – była finansowana m.in. przez Henryka Sienkiewicza i miała na celu założenie polskiej kolonii w Afryce Środkowej. Podróżnicy zakupili wówczas ziemie, które wkrótce zostały przejęte przez niemieckich kolonizatorów. Na wystawie kuratorowanej przez Witka Orskiego i Magdalenę Wróblewską prezentowane są fotografie z muzealnych zbiorów wykonane w Afryce przez polskich podróżników, badaczy i dziennikarzy. Pokazują, jak fotografowie z zachodnich imperiów ukształtowali kolonialne spojrzenie.
Kultura ma wiele imion. Gry komputerowe i planszówki, chociaż przez wielu niedoceniane, to kultura pełną gębą. Czasy, gdy płakaliście, bo wasz ojciec ogrywał was w „Monopoly”, być może już dawno minęły, ale nie oznacza to, że musicie zrezygnować z tej części swojego życia. Bo planszówki mają to do siebie, że są wspaniałe. Chcecie spędzić wspaniały czas ze znajomymi? Bez problemu. Macie ochotę posiedzieć w świecie wyobraźni i dobrze się przy tym bawić? Jasne. Potrzebujecie zamordować trolla? Proszę bardzo. We wrocławskiej Hali Stulecia poza planszówkami i wystawcami, którzy będą sprzedawali gry planszowe, fabularne i akcesoria, znajdzie się też strefa gamingu i strefa turniejowa, jakbyście chcieli boleśnie przegrać w Magica z obcym człowiekiem.
„Jeden festiwal, 11 krajów” – tak brzmi hasło przewodnie piątej edycji Film O’Clock. To festiwal, który ma przedstawicieli z jedenastu krajów – Rumunii, Litwy, Ukrainy, Mołdawii, Bułgarii, Grecji, Egiptu, RPA, Serbii, Węgier i Polski – i wspiera dialog międzykulturowy. Podczas trwania festiwal widzowie z każdego z 11 krajów uczestniczących w Festiwalu zobaczą w tym samym czasie te same filmy, a następnie wezmą udział w online’owych spotkaniach z twórcami. W związku z 75-leciem powstania UNATC (National University of Theatre and Film „I.L. Caragiale”) w Bukareszcie, w trakcie festiwalu zaprezentowane zostaną m.in. filmy krótkometrażowe nakręcone przez pierwsze pokolenie studentów reżyserii i operatorstwa UNATC w latach 1967-1970.
Kolejna wystawa z cyklu prezentującego prace osób artystycznych, których prace znajdują się w zbiorach U–jazdowskiego, pozwoli nam lepiej poznać twórczość Agaty Bogackiej. Malarka zazwyczaj tworzy swoje dzieła w seriach, które niekiedy pokazuje i wzbogaca przez całe lata. Jak sama wyjaśnia, kluczową techniką i jednocześnie filozofią jej pracy jest zjawisko „pentimento”. To słowo pochodzi od włoskiego „żałować” i oznacza malarstwo, w którym wcześniejsze wersje i błędy były zamalowywane, a czasem ujawniały się po latach. Bogacka jednak niczego nie żałuje w swoim procesie twórczym. Dla niej pentimento to sposób postrzegania samego aktu tworzenia – procesu, który zawiera w sobie kolejne warstwy i decyzje artystyczne, a finalne dzieło stanowi ślad przeszłych wyborów. Nie żałujcie i wybierzcie się do CSW!
Trochę medytowanie, trochę techno. Soma to nowy projekt, w którym zajęcia ruchowe będą łączone z eksperymentalnymi DJ-setami. Każdej edycji będzie towarzyszyć ruchowo-muzycze zgłębianie tematu przewodniego, którym 5 kwietnia jest „wychodzenie z wody, nabieranie kształtu”. W warsztacie somatycznym Maria Drozd przeprowadzi osoby uczestniczące przez „zawieszenie formy człowieczej” i przygotuje je do „wyjścia z wody”: eksplorując „gadzi” mózg, wspólnie przejdziemy przez proces nabierania kształtu. Król i królowa Anglii lubią to.
I taki to był tydzień w kulturze. Tajne grupy na Signalu, Limp Bizkit i kryzys instytucji
Fraser ma w sobie tę bezczelność, która pozwala śmiać się w twarz publiczności, a my mówimy: „Wow, no w sumie to nas” – i chcemy oglądać dalej.
czytaj więcej ->♡⟡ৎ౨ 𝓜𝓲𝓮𝓴𝓴𝓸𝓼𝓬_𝓢𝓮𝓻𝓬𝓪 ౨ৎ⟡♡ [opowiadanie Arka Kowalika]
Chcę tylko rozwalić się na kanapie na backstage’u i zniknąć. Powiedziała, że przyjdzie, ale jej nie było. Chłopaki coś do mnie mówią, przepraszam. Quan daje mi gibona. Buch i tr...
czytaj więcej ->Marzec w kulturze: „Dojrzewanie” serialem roku? Gdzie są pieniądze za „Chłopki” i co z koncertem Quebonafide?
Czy „Dojrzewanie” to najważniejszy serial Netflixa w tym roku? Dlaczego Ministerstwo Kultury nie wspiera awangardowych festiwali, a Quebonafide musi grać dwa pożegnalne...
czytaj więcej ->